wtorek, 24 września 2013

Rozdział IV

*Z perspektywy Leny
Harry ciągle do mnie zagaduje, w sumie to on mi się bardzo podoba, ale nie chcę mu tego okazywać...Bo wiem ile dziewczyn zamienił na ''nowszy model''...
-A może chciałabyś pójść ze mną jutro do Nando's?-Powiedział
-Na randkę?-Spytałaś
-No tak, tylko nie mów, że nie....proszę-Nalegał
-Ok...-Uśmiechnęłaś się
-Nie przyjmuje tej odmowy....zaraz co? Ty sie zgodziłaś? Uff...całe szczęście-Ucieszył się
-Z wielką chęcią-Ponownie sie uśmiechnęła uwydatniajac swoje białe zęby
-Lubię gdy sie śmiejesz-Powiedział
-Dzięki...a ty masz bardzo ładne loczki-Odpowiedziałaś
-Ja też je lubię-Objął Lenę ramieniem
-Ej! Mam pomysł! Jedziemy na plaże jutro po południu! Zrobimy taki piknik co wy na to?-Zaproponował Louis
-Ok-Krzyknęli
-Ja nie umiem pływać...-Zasmuciła się Kate
-To cię uratuję i dam buziaka-Pocieszył
-Oooo...to ja odrazu chcę na dno-Uradowała się 
-My musimy już lecieć...Jantar na mnie czeka-Powiedziała Kate
-Co? Masz chłopaka-Spytał wystraszony Zayn
-Nie ty głupku! To jest labrador! A zazdrosny jesteś o mnie?-Spytała dumnie
-Oczywiście, że tak w końcu jesteśmy parą-Odpowiedział
-Aaa...czyli tak oficjalnie?-Ucieszyła się
-No...chyba tak-Usmiechnął się
-To podjedziemy pod was o godz 16:45 ok? -Spytał Liamek
-Ok, będziemy gotowe-Powiedziałaś
                                                          ***
-Nie mogę doczekac sie jutra-Powiedziała Julie
-Dlaczego?-Spytała Natasha
-No bo spędzę troche czasu sam na sam z Liamem...on jest taki kochany i romantyczny:)
-Ahaa...Czyli podoba ci się sławny Payn? -Powiedziała Lena
-No tak, ale dla mnie on jest zwykłym chłopakiem ,a nie gwazdorem:)-Uśmiechnęła się
-Wiem, wiem, mnie siębardzo podoba Harry, ale nie chcę mu tego okazywać...niech troche o mnie powalczy-Powiedziała z impetem
-Cwanie Lenuś!-Zaśmiały się
-A jakie bikini założycie?-Spytała Lena
-Ja zobaczę jutro-Powiedziała Natasha
-A ja założę to takie morskie...Zayn lubi ten kolor:)-Powiedziała Kate
-A ja to różowe...Spodobam sie Harry'emu, na pewno-Powiedziała Lena
Dziewczyny jeszzce plotkowały do 00:00 i rozeszły się do swoich pokoi...
                                                       ***
-Hej dziewczyny- Powiedziała Diana, która jak zwykle wstała ostatnia...
-Hej śpiąca królewno-Uśmiechnęła sie Lena
-Co robicie?-Spytała
-Pokazujemy sobie nasze bikini na dziś-Powiedziała Kate
-Ok to ja pójde po swoje-Pobiegła spowrotem na górę
[Lena-to bikini Diana-to bikini Kate-to bikini Natasha-to bikini Julie-to bikini] Ok...godz 16:00 były już gotowe i spakowane...oczywiście wzięły też rzeczy na piknik...
                                                       ***
Za piętnaście piąta przyjechali chłopcy.
-Wow dziewczyny wygladacie świetnie-Powiedział Louis
-Wy też...-Powiedziały zatrzymując wzrok na spodenkach w palmy i rekiny Nialla. Wybuchłyśmy śmiechem.
-No co? To moje ulubione spodenki-Powiedział Pokazując rękami na siebie
-Niall?...-Spytała Diana
-Taaak?-Spytał z uśmiechem
-Po co w aucie tyle jedzenia?-Spytała z wielkimi oczami
-Te 4 kosze są dla mnie, ale jeżeli będziesz chciała to się z tobą podzielę-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
-Uuuu...Niall dzieli się jedzeniem tylko z wyjątkowymy osóbkami czuję,że coś tu się kroi-Powiedział Liam zacierając dłonią o dłoń.
-Hmmm...chętnie-Diana zawstydziła się.
-Teraz wiem, że na pewno coś z tego będzie.-Powiedział Liamek
-To co jedziemy?-Powiedzdziała Lena
-Jedziemy-Uśmiechnął się Harry
Chcieliśmy wejść do auta, ale tony jedzenia Nialla nam na to niepozwalały i dwie osoby się nie mieściły...
-Katie, usiądziesz u mnie na kolanach-Uśmiechnął się łobuzersko
-Z przyjemnością-Powiedziała i prędko powędrowała na miejsce przedniego pasażera i pocałowała Zayna...
-Ej, ej, przestańcie, bo klima mi się zepsuła!-Powiedział ze śmiechem Niall
-Natasha ty usiądziesz ze mną okey?-Powiedział
-Pewnie-Nie protestowała
-A może ty usiądziesz na moich kolanach?-Spytał Harry Lenę
-Jest wystarczająco dużo miejsc-Powiedziała z uśmiechem
-Kurcze...-Powiedział zawiedziony chłopak
Przez całą droge było bardzo śmiesznie...oczywiście nie odbyło się bez wygłupów chłopaków.                                                    
                                                                 ***
-Jesteśmy na miejscu-Powiedział Niall zarzerający bułkę z serem.
-Katie już jesteśmy!-Powiedział Malik
-Szkoda, najchętniej siedziałabym w twoich ramionach godzinami.
-A ja wtulony w ciebkie kotku:)-Uśmiechnął się i przytulił dziewczyne
-Ooo...jesteś taki słodki Zayn-Pocałowała chłopaka i wyszla z auta

*Z perspektywy Leny
Rozłożyliśmy koce, a ja rozłożyłam sobie koc na na drewnianym podescie przy wodzie...i zaczęłam się opalać i czytać książkę.
-Hej-Powiedział Harry
-Hej-Odpowiedziałam
-Masz śliczne bikini...pomarańczowe, ciekawe czy specjalnie takie założyłaś?!-Spojrzał na mnie łobuzerskim usmiechem
-Yyy...Dzięki-Powiedziałam
-Weź nie bądź taka niedostępna...Jesteś śliczna, czytasz książki...-Powiedział
-Wow, nie wiedziałam, że tyle o mnie wiesz-Powiedziałam
-Podobasz mi się-Uśmiechnął się
-Ok! Zacznijmy od nowa...Lena-Usmiechnęłaś się i podałaś rękę Harry'emu na przywitanie
-Harry-Także się uśmiechnął i oddał uścisk
-Co byś zrobiła jakbym Cię teraz pocałował-Spytał
-Walnęłabym cię i wrzuciła do wody-Powiedziała
-Zaryzykuję-Powiedział
Chciałam cos powiedzieć, ale nie dał mi szansy, bo mnie pocałował, nie mówię, że było źle...hi hi hi...Odrazu wrzuciałam Harry'ego do wody...
-Było warto-Uśmiechnął się łobuzersko
-Pomożesz mi?-Poprosił i wystawił rękę
-Tak-Powiedziałam i złapałam go za rękę, gdy on wciągnął mnie do wody.
-Ej...Zmoczyłeś mi książkę!-Powiedziałam
-Nie ma za co...nie przepadam za czytaniem
-Nie umiem za dobrze pływać!-Powiedziałam ze strachem
-To złap się mnie....no chyba, że chcesz wylądować  tam na dole...
Długo nie myślałam tylko oplotłam się wokół chłopaka...
-No i to mi się podoba-Powiedział Hazza
-To pomożesz mi dopłynąć do brzegu?-Spytałaś
-Może tak, a może nie-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem
-A co chcesz w zamian?-Powiedziałaś
-Umówisz się ze mną na randę-Powiedział dumnie
-Ok:)-Potwierdziłaś
-To teraz Ci pomogę-Uśmiechnął się
-Dzięki-Powiedziałaś sarkastycznie
Harry podpłynął z Tobą do brzegu i wziął cię na ręce jak księżniczkę...
-Hazza...dalej dam radę!-Powiedziałaś
-Wiem, ale lubię cię nosić na rękach
-Hmmm-Uśmiechnęłaś się znudzenie
Harry położył cię na swoim kocu, a sam położył się obok.
                                                       ***
*Z perspektywy Kate
Siedzieliśmy przy ognisku i jedliśmy kiełbaski...Po chwili Niall chciał złapać swój trzeci kosz z jedzeniem i niechcący wrzucił mnie do wody...[plusk!]
-Aaa! Ratunku! Nie umiem pływać-Szarpałam się i próbowałam utrzymać się nad wodą, a potem Ciemność...Gdy się obudziłam poczułam usta Zayna na swoich...-Czy ja jestem Królewną Śnieżką?-Powiedziałam ze śmiechem...
-O matko, jak się o Ciebie martwiłem...-Pocałował mnie
-Bardzo mi się podobało to jak mnie próbowałeś ocucić-Powiedziałam
-Mi także-Uśmiechnął się

*Z perspektywy Louisa
-Natasha! Chodź idziemy do wody-Usmiechnąłem się i wziąłem Nati za rękę...
-Ale woda jest taka zimna-Powiedziała
-Uwierz mi ze mną nie będzie ci zimno-Usmiechnał się
-Uwierzę Ci na słowo-Powiedziała i uśmiechnęła się
Wskoczyliśmy do wody, a wtedy pocałowałem Natii i ona to odwzajemniła...Nasz pocałunek tram dość długo, ale mnie i jej to nie przeszkadzało...Zanurzyliśmy sięi wynurzyliśmy nadal się całując...To było coś takiego jak z tych miłośnych filmów czy plenerów, nie to, że ja takie oglądam!
-Emm...to było fajne uczucie-Uśmiechnęła się
-Też tak uważam-I znów ją pocałowałem
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał
-Oczywiście, że tak...Myślałam, że już nie spytasz-Pocałowała mnie
Potem jeszcze gadaliśmy i wyszliśmy z wody...

*Z perspektywy Nialla
-Diana...chcesz kanapke?-Spytałem
-Nie dziękuję, wystarczy mi te dziewięć, które mi już dałeś-Uśmiechnęła się
-Aha...ok-Powiedziałem
-Dzięki-Powiedziała Diana
-Za co?-Spytałem z zaciekawieniem
-Za ten dzień...wiem, że za proponowałeś to dla mnie-Powiedziała z nadzieją na coś więcej.
-Ooo...miałem nadzieję, że się nie skapniesz...-Powiedział ze smutkiem
-Nic się nie stało...to naprawdę bardzo, bardzo miłe, że się tak dla mnie starasz-Powiedziała
-Dzięki-Pocałowałem ją...było cudownie
-Hmmm...To było bardzo przyjemne-Uśmiechnęła się
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał z nadzieją na zgodę
-Pewnie, że tak!-Usmiechnęła się, a nasz usta znów sie spotkały
                                                   ***
 <NASTĘPNYM RAZEM BĘDZIE ''MAGICZNA" RANDKA HARRY'ego i LENY>
























1 komentarz: