-I jak smakowało?-Spytał Harry
-Było przepyszne-Skomplementowała go-
-Dzięki starałem sięPowiedział opierając się o blat kuchenny
-A tak w ogóle to nie bierzcie na poważnie tego co wczoraj mówiłam i robiłam na dyskotece, jak za -dużo wypiję to kopletnie mi odbija...-Powiedziała z rumieńcem na twarzy
-Zauważyliśmy, o mało co nie wskoczyłaś Niallerowi do łóżka HAHAHA!-Śmiał się Zayn
-O matko...Ale z tego nic nie pamiętam-Powiedziała z wyrzutami sumienia...
-Nie przejmuj się...Niallowi zawsze odbija gdy za dużo wypije...-Usprawiedliwił cię Louis
-A tak właściwie to jak masz na imię?-Spytał Louis
-Diana i na ogół to nie zachowuję się tak jak wczoraj...i pochodzę z Polski-Opowiedziała o sobie
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent, a długo tu mieszkasz?-Spytał
-3 lata...-Uśmiechnęła się
-I jak to możliwe, że nigdy sie nie spotkaliśmy...a dlaczego się tutaj przeprowadziłaś?-Powiedział
-Wolałabym o tym nie rozmawiać...-Powiedziała
-Aha...ok, przepraszam-Przeprosił
-Nic się nie stało...Ale ja muszę już iść, dziewczyny będą się martwić, na pewno już się martwią-wspomniała.
-Aha, szkoda. To może cię odprowadzę-Zaproponował
-Pewnie:) dzięki-Zgodziła się
Diana pożegnała się z chłopakami i wyszła z Niallem.
*Z perspektywy Diany
Ten chłopak jest naprawdę bardzo miły. Przez całą drogę rozmawialiśmy, nawet nie pomyslałabym ile moze nas łączyć...Obydwoje lubimy ostre jedzenie i w ogóle jeść...
-Aaa..może jutro wybrałabyś sie ze mną..-Brubował z siebie wykrztusić
-Z przyjemnością-Pocałowała Nialla w policzek i odeszłaś.
***
Hej dziewczyny!-Krzykłaś na cały dom
Gdzieś ty była?-Spytała zatroskana Natasha
Poszłaś do domu z tym chłopakiem?-Spytała Julie
Tak...to znaczy niezupełnie-Tłumaczyła
To co to znaczy?- Lena domagała się szczegółowych wypowiedzi.
No już wam mówię. Tańczyłam z Niallem Horanem na imprezie. Chciałam iść do domu, ale napadł na mnie jakis zboczeniec i chłopcy mnie uratowali. Nialler zaniósł mnie do swojego domu na rękach, bo usnęłam...I tyle...obudziłam się przygnieciona przez jego ciężką ręke, na poczatku się wystraszyłam, bo myslałam, że coś było, ale on mi wszystko wyjaśnij, a potem dał mi jakieś swoje ubrania, bo na moją sukienkę wylał się garnek z zupą Louisa, a rano próbował ją doprać,ale nic z tego nie wyszło...I potem Harry zrobił takie pyszne śniadanie...-wytłumaczyłaś
-Czyli ja tańczyłam z Liamem z 1D?-Krzynęła Julie
-Tsaa...-Przytaknęła
-Ooo...poczekajcie Niall do mnie dzwoni-Odebrała
[Rozm. telefoniczna]
[Hej-Powiedział
Siemka-Powiedziałaś
Chciałybyście do nas wpaść?-Spytał
Pewnie, że tak! O której?-Spytałaś
Dziś o 17:00-Potwierdził
Ok będziemy
A tak właściwie to gdzie mieszkacie?
Na ul. londyńskiej **/**
Ok no to pa
Pa!]
*Z perspektywy Leny
Ok 16:00 Zaczęłyśmy się szykować...
-Kate wyciągnij mi tę nową bluzkę z H&M i spodnie z Reserveed prosze...-Poprosiłaś
-Ok i tak miałam sobie wyciagnąć ciuchy-Zgodziła się
-Dzięki-Powiedziałaś
-Nie ma za co:)-Odpowiedziała
Zrobiłaś sobie lekki makijaż, jak zawsze podkręciłaś włosy i ubrałaś się w to...Gdzy byłaś już gotowa to postanowiłaś zjeść sobie jabłko i poczekać na resztę dziewczyn.
*Z perspektywy Kate
-I jak wygląglądam? Spodobam się Zaynowi?-Spytałaś Natashe
-Wyglądasz świetnie...masz szczęście, że zerwał z tą Perrie...Zerrie przeszło do lamusa!-Powiedziała
-Dzięki. ty to umiesz wesprzeć...-Podziękowała
-W końcu jestem twoją przyjaciółką-Uśmiechnęła się i przytuliła Katie
Byłam gotowa i dołączyłam z Natashą do Leny, trochę poplotkowałyśmy i otworzyłyśmy paczkę żelków, bo strasznie długo ciągnął sie czas, w którym czekałysmy na Diane, ta to się długo szykowała. Z resztą nie dziwie się jej, bo bardzo spodobał się jej Niall...
-Dziewczyny! Jestem gotowa! I jak wyglądam? Spodoba się Niallowi...? To znaczy...Czy jest okey?-Zarumieniła się
-Diana, nie przejmuj sie my wiemy, ze podoba ci się ten blądasek-Zasmiała się Lena
-Tak bardzo to widać?-Speszyła się
-Oj...bardzo, bardzo, ale nie przejmuj się jak coś to będziemy ci pomagać...-Pocieszyła ją Lena
-Dzięki:) To co idziemy?-Powiedziała
-No właśnie, ej już dwadzieścia po czwartej..biegiem!-Powiedziała Julie łapiąc za telefon
Dziewczyny szybko pobiegły na ulicę londyńską i bez trudu znalazły nr domu, a raczej willi...
Zadzwoniły dzwonkiem i otworzył im Louis
- hej...już jesteście:) Wchodźcie-Otworzył szerzej drzwi
-Cześć-Powiedziałysmy chórem i weszłyśmy do środka.
-O hej-Powiedział Harry do Leny
-Siemka, miło cię znowu widzieć-Przywitała się
Lena usiadła obok Harry'ego i zajęli się rozmową:
-Wierzysz w miłośc od pierwzego wejrzenia czy mam przyjść jeszcze raz?-Powiedział
-Przestań, na mnie takie teksty nie działają-Uśmiechnęła sie pokazując swoje śniezno-białe zęby w całej okazałości...
-Okey, okey.-Wycofał się
-Bardzo mi się podobasz-Zakomplementował
-Podoba ci się każda dziewczyna...-Odrzekła
-To nie prawda! Kto ci to powiedział?-Powiedział naburmuszony
-Wiele, wiele osób-Powiedziała z impetem
-Chcesz zobaczyć moja kolelcję klocków LEGO?-Powiedział dumnie
-Yyy...okey?-Uśmiechnęła się
Poszli do pokoju Harry'ego
-To co tam u ciebie?-Spytał
-Ymm...wszystko w porządku-Usmiechnęła się
-To fajnie...-Powiedział wstawając, a przy tym niechcący zrzucił wazon z kwiatami na bluzkę dziewczyny...
-O cholera przpraszam-powiedział mając nadzieję, że zdejmie bluzkę...
-Oke...nie przejmuj się, nic sie nie stało-Powiedziała
-To może ja dam ci moją bluzę?-Zaproponował
-Dzięki-Powiedziała i wzięła szarą bluze z napisem USA
Lena odrazu się odwróciła i zdjęła mokrę bluzkę i zamieniła ją na bluzę Harry'ego
-Jeszcze raz dziękuję-Powiedziała Lena i razem zeszli na dół...
-Ooo...po twojej bluzie widzę, że jesteście juz bardzo ''blisko''Hahaha-Powiedział Lou.
-Nic nie było! Harry wylał na mnie wazon z kwiatami!-Usprawiedliwiła się
-Okey powiedzmy, że ci wierzymy:)-Odpowiedział Liam
-No ale tak było!-Pilnowała swego zdania...
-Okey...w porządku-Powiedział Zayn
*Z perspektywy Kate
-Hej Zayn-Usmiechnęłaś się
-Hej:) Co tam u Ciebie?-Spytał
-W porządku, wczoraj się dobrze z Tobą bawiłam-Powiedziałaś
-Ja z Tobą też:) Bardzo podobały mi się twoje ruchy-Skomplementował Cię
-To jesteś fotomodelką tak?-Objął Kate ramieniem
-Tak...-Odpowiedziała
-Odrazu mi się spodobałał-Powiedział
-Miło...ty mi też-Niedokończyła, bo Zayn wpił się w usta Kate...
-Emm...przepraszam-Powiedział speszony
-Nic się nie stało, możemy kontynuować-Uśmiechnęła się i spowrotem złączyły się ich usta.
Po chwili wszyscy razem usiedli; Kate na kolanach u Zayna, Natasha z Lou, Julie rozmawiała z Liamem na fotelu, Niall zagadywał do Diany...omawiali pierwszą randkę, a Harry siedział u boku Leny...
<C.D.N.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz