*Z perspektywy Leny:
Wstałaś ok 9:30...Wszystkie dziewczyny jeszcze spały...Zrobiłaś sobie herbatę...Byłaś tak zaspana, że niezauważyłas karteczki na lodówce ''Lena obódź mnie jak wstaniesz, o 9:30 mam sesje dla Ten'Vouga...
-O Ja pierdol* -Zrobiłaś wielkie oczy
szklanka z gorącą herbatą upadła na panele w kuchni, zarysowując przy tym jedną deskę w kolorze jasnego dębu...szubko pobiegłaś na bosaka po gorącej plamie...tak się śpieszyłaś, że nawet nie poczułaś bólu...szybko wbiegłaś do pokoju Kate i zaczęłaś ją szarpać, gdy tylko usłyszała o spóźnieniu wyskoczyła z pokoju jak z procy...Szybko ubrała się w to i zrobiła delikatny makijaż tak, aby szybko było go zmyć przed sesją...
-Lena podaj mi perfumy-Poprosiła Kate
-Które?-Spytałaś
-Acsamite Lovers-Opowiedziała, a ty podałaś jej buteleczkę
-Dzięki Lenuś...Kochana jesteś-dała ci buziaka w policzek i wyszła
Postanowiłaś posprzątać bałagan i zrobić sobie jakieś porządne śniadanie, bo byłaś bardzo głodna...Po herbacie kubku nie było już śladu...Zrobiłaś sobie do jedzenia jajecznicę z 3 jaj...i drugą tym razem letnią herbatkę...Gdy skończyłaś to umyłaś naczynia i do kuchni weszła Diana i Natasha.
-Hej Lenuś, Julie już wstała?-Spytała zaspana Natasha.
-Nie...nasz śpioch obudzi się pewnie ok 12:00-Zaśmiałaś się z impetem.
-A co z Kate? Miała jechać na sesje-Spytała z małym strachem w głosie.
-Na szczęście obudziłam ją na czas-Lena uśmiechnęła się-To która ma ochotę na jajecznicę?
-Ja!-krzyknęły na raz Natasza i Diana
Szybko zrobiłaś śniadanie dla dziewczyn i poszłaś do łazienki się trochę ogarnąć...wzięłam prysznic i przebrałam pidżamę na to i zrobiłam sobie makijaż włosy podkręciłam lokówką...Po tobie weszły Natasha i Diana.
*Z perspektywy Natashy
-Diana...gdziepodziały się moje szminki?-Spytałaś ze złościa w głosie
-A skąd ja mogę to wiedzieć? Nie używam szminek tylko błyszczyki-Odpowiedziała jej niczym oskarżony do sędzi.
-No ok, ok...A pożyczysz mi tego brzoskwiniowego? Prooooszę-Zrobiłaś minę słodkiego szczeniaczka...
-Pewnie, ale wsadź potem do mojej kosmetyczki...
-Yhmm...-Odpowiedziała
-Idę do pokoju przebrać się.-Powiedziałaś i wyszłaś
***
Weszłaś do pokoju i wyciągłaś wszystkie potrzebne rzeczy do kompletu....złożyłaś je wcałość i otrzymałaś to...
*Z perspektywy Katie
Wysiadłam z taksówki i pobiegłam studia...spóźniłam się na szczęście tylko o 5min...odrazu przeszłaś do wizarzystki i do swojego bliskiego znajomego Serża...naszego stylisty, gdy byłam już gotowa to miałam iść do pomieszczenia nr 2...To co tam zobaczyłaś było niesamowite, myślałaś, że odlecisz, ale nie okazywałaś tego, bo starałaś zachowywać się jak specialistka...
-Hej-Przywitał się Harry całujac mnie w policzek
-Siema-Powiedział Liam piszący sms-a
-Siemka-Także się przywitałam
-Miło Cię poznać-Powiedział stojący obok blądyna mulat
-Mi Was także-uśmiechnęłam się
-Czy ktoś jest głodny? Bo ja tak- Wszyscy spojrzeliśmy na blądaska i wybuchnęliśmy śmiechem:)
Sesja minęła nam świetnie...oczywiście nie obyło się bez wygłupów chłopaków.
Każdy z chłopaków podał mi swoj nr telefonu i rozeszliśmy się w swoją stronę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz