Uwaga! Uwaga! Najpóźniej po jutrze będzie rozdział VI! Uprzedzam...będzie troszkę smutny...Harry zrobi coś czego nigdy nie spodziewałaby się Lena...
Lenka:*
niedziela, 29 września 2013
sobota, 28 września 2013
HEJ MOI CZYTELNICY:) Wiem, że nie jestem mistrzyniąw tym co robię, ale dopiero się uczę...Wiem także, że nigdy nie dorównam mojej koleżance Kasi (Kate) Ale naprawdę bardzo Wam dziękuję za te odwiedziny i branie udziału w ankiecie...jestem bardzo szczęśliwa...i nie tylko dlatego, że nie muszę siedzeć w klasie koło obrzydliwego chłopaka...Ugh...wole nie opowiadać, bo sie zdenerwuję...długa historia, a tak właściwie to 45 minutkowa....hehehe Chciałam tylko powiedzieć, że SIĘ CIESZĘ I JESZCZE DZIŚ DODAM WAS JAKIŚ IMAGIN NA PRÓBĘ :)
Lenka:*
Lenka:*
ROZDZIAŁ V
-Uuu...robi się chłodno-Powiedziała Katie przytulając się do Zayna.
-No...chłopaki chyba zaczniemy się zbierać-Powiedział Niall opatulając się Dianą i kończąc zażeranie ostatniego kosza z jedzeniem. [były 4]
-No...a poza tym kończy się jedzenie...-Wzdychnął Furby pokazując na pozostałe wiklinowe kosze.
-To ty się jeszcze nie najadłeś?-Spytała zdziwiona Lena.
-No co ty?! To są tylko cztery dwulitrowe koszyczki!-Powiedział.
-Mi to by starczyło na miesiąc!-Powiedziała Julie.
-No wiesz on już tak ma...sądzimy, że po prostu żołądek mu pęknął i całe jedzenie wchodzi mu do wnętrzności-Powiedział psychologicznie Liamek.
-Ahaa...- Natasha uśmiechnęła się sarkastycznie
-To podzielmy się na grupy! Ja wybieram! Ja z Leną, a reszta; sami sobie wybierzcie-Powiedział. Harry i złapał Lenę za rękę i pociągnął dziewczynę za sobą...
-Ok to ja będę z Julie-Powiedział Liaś uśmiechając się do niej.
-Ja z Nati...jeżeli oczywiście ci to nie przeszkadza-Powiedział słodko Tommo.
-No coś ty skarbie...-Uśmiechnęła się i pocałowała chłopaka w jego malinowe usta [TO BYŁO SPECJALNIE DLA CIEBIE NATISIU!]
-To my idzemy...-Powiedział Louis.
-Zaraz, zaraz! Mieliście pomóc nam sprzątać!-Powiedział Zayn.
-No stary...ja ci pomagam, zostawiam cię sam na sam ze swoją dziewczyną-Powiedział mrugając słodko oczkami i ruszając brwiami.
-Aaa....Thanks Tomlinku!-Powiedział Zayn udawając słodką dziewczynkę chodząc jak balerina.
-Dobra to my idziemy...gdzieś-Powiedział i wziął dziewczynę za rękę.
*Z perspektywy Kate
-Kotku...a może zostawilibyśmy to i...-Chciał powiedzieć coś więcej, ale Kate mu przerwała.
-I...Posprzątamy to, a potem wrócimy do domu i wtedy spędzimy wspólnie spędzimy czas...ok?-Uśmiechnęłam się...
-No okey, okey-Powiedział niczym naburmuszony chłopczyk.
-Oj no nie gniewaj się...im szybciej tu posprzątamy tym więcej dla nas czasu ''wolnego''-Delikatnie musnęłam usta chłopaka...
Zayn odrazu zaczął sprzątać...Potem skończyli i zawołali resztę.
-Chłopaaaki! Dziewczyyyy...nyy!-Wołali
-Gur gur! Gar gar! Ger ger !Gor gor!-Wrzeszczał mulat.
-A co ty do jasnej anielki robisz?-Powiedziałam z wielkimi oczami...
-Wołam chłopaków....a coś ty myślała?-Powiedział
-Ale poco ty tak wrzeszczysz?-Śmiałam się
-Bo takie dźwięki wydawał gołąb Louisa...Kevin-Oznajmił
-Ahaaa...To wiele tłumaczy-Usmiechnęła się i zaczęła wołać tak samo jak on...Po paru minutach wołania przybiegl wystraszony Louis...
-Kivin! Kevin! Gdzie jesteś? Keeevin!-Wołał biegnąc
-Stary to tylko ja...-Powiedział mulat.
-No weź Zayn...miałeś mi tak nie robić!-Powiedział Tommo.
-No co?!...Inaczej bym cię nie odciągnął od Natki...Musiałem-Wytłumaczył się
-No w 1/3 masz rację...bylismy zajęci [Nie myślcie o TYM]-Poczochrał włosy Zayna
-Ej...wiesz, że tego nie lubię-Natychmiast wyjął lusterko i poprawił fryzurę...
-Hahaha!-smiali się z Malika
-No okey...jedziemy już?-Powiedziała cała reszta, która już wróciła.
-A wy co robiliście?-Spytał Niall
-Układaliśmy zamki z piasku...smiał się Harry
-Uuu...-Powiedzieli...
-Nic nie było!-Usprawiedliwiała się Lena
-Jedziemy? Głodny jestem!-Powiedział Horanel i wziął Dianę za rękę
-NO właśnie! Do auta-Powiedział Zayn
-A co ty się tak do domu śpieszysz?-Powiedział dociekliwie Liam
-Ymm...Bo nie wzięlismy parówek, a ja mam ochotę na całe kilo paróweczek!-Wymyślił na poczekaniu piękniś...
-Ahaa..No to do domu, a po drodze kupimy 3 kilo parówek...-Powiedział Niall
-A dla kogo pozostałe 2 kg?-Spytała Diana
-No dla mnie, a co ty myślałaś...muszę robić zapasy w brzuchu na całą noc...-Uśmiechnął się.
Wsiedliśmy do auta...układ byl taki sam jak wcześniej...
-Zostaniecie u nas na jeszcze jedną noc?-Poprosił słodko Niall
-A co chcesz w zamian?-Spytała Diana
-Musisz zrobić dla mnie jutro sniadanie...-Powiedział
-A ten tylko o jedzeniu...Khmm...no okey-Opowiedziała Diana i się uśmiechnęła
***
*Z perspektywy Kate
-Kochanie to my już chodźmy...-Usmiechnął się Zayn
-Nie, nie, nie....przecież tu masz cale kilo swoich serdeleczek-Powiedziała ze śmiechem w oczach.
-Ale...ale ja nie jestem głodny-Powiedział i wstał z krzesła.
-Nie moge pozwolić, aby mój kochany miś był głodny...no jedz, jedz-Przysunęłam krzesło z powrotem.
-Poczekam na Ciebie na górze-Powiedziałam i poszłam po schodach do pokoju.
Zayn, jadł i jadł...aż w koncu skończył...
-Cześć kotku...zmęczony?-Spytała zatroskana.
-Nie, ani troszkę...wykończony-Powiedział i upadł na łóżko...migiem usnał.
-I gol!-Krzyknęla Katie smiejąc się w duchu.
*Z perspektywy Diany
Nie mogłam usnąc...na dworze lało i grzmiło, a z każdym błyskiem zapadałam się niżej i niżej pod śpiwór...Po chwili Niall wszedł do pokoju z taca kanapeczek i wielka michą pełna parówek.
-Hej Dianuś! Częstuj się-Uśmiechnął się i przybliżył tace do mnie...
-Nie dziękuję...po tych 6 kiełbaskach i 9 kanapkach, które mi dałeś nie jestem głodna-Odsunęłam tacę...Niall położył się do łóżka....
-A ty dlaczego nie obok mnie?-Usmiechnął się i pare razy poklepał miejsce tak jakby wołał psa.
-Wolę tutaj...-Powiedziałam
-O nie, nie, nie...ty będziesz spała tutaj, nie pozwolę, abyś leżała na podłodze...-Zaprzeczył.
-Niee...Aaaa...-Zagrzmiało, a ja migiem wskoczyłam do łóżka Nialla i wtuliłam się w jego tors.
-Tak lepiej, powiedział dumnie i przytulił mnie pocniej...Potem zgasił lampkę i usnęliśmy...
*Z perspektywy Leny
Szłam do pokoju Julie gdy zatrzymał mnie Harry:
-Ej, a ty gdzie idziesz?-Spytał zaskoczony
-No do pokoju, a niby gdzie mam iść w piżamie-Powiedziałam
-No to chyba nie w tę strone, bo mój pokuj jest na prawo, a nie na lewo-Wskazał palcem.
-Ale ja śpię u Julie-Uśmiechnęłam się
-Możesz u mnie, mi to nie przeszkadza-Uśmiechnął się łobuzersko.
-Ale mnie przeszkadza-Powiedziałam i weszłam do pokoju gdzie już czekała na mnie Julie.
*Z perspektywy Harry'ego
[Przeczytaj całe tłumaczenie,bo to jest to co ''mówi'' Harry]
***
-Hej-Uśmiechnęła się i oderwała od książki ,,Felix, Net i Nika''.
-Cześć-Powiedziałam
-Czemu cię tak długo nie było-Spytała
-Harry...-Powiedziałam znudzenie
-Ahaa...to wszystko wyjaśnia-Uśmiechnęłam się
-A jak tam u ciebie i...Liama?-Powiedziałam
-Nic...i nigdy nic nie będzie-Powiedziała i wzdychnęła
-Ale dlaczego?-Spytałam
-Lenuś...ty wiesz ile on ma lat? Ja mam 16 to ogromna różnica!-Zrobiła nacisk na ''różnica''
-No masz bardzo dużo racji, ale pamiętaj idź zawsze głosem serca-Uśmiechnęła się i przytuliła dziewczynę.
-To dlaczego ty nim nie idziesz? Wiem, że podoba ci się Harry...-Powiedziała
-To jest bardzo skomplikowane-Powiedziałam i weszłam pod kołdrę.
Natasha spała w pokoju u Louisa...widać dobrze się bawili, bo było słychać głośny śmiech Natashy...Harry pomyślał:
{O niee...pewnie znowu to robi...pokazuje kolejnej lasce swój taniec kurczakaaa...trochę to potrwa}
*Z perspektywy Louisa
Właśnie pokazywałem Nati mój taniec kurczaka i poprosiłem ją by coś zaśpiewała...
-Ymm...no dobrze, a co zaśpiewać?-Spytała
-Hmmm...Forever Young-Uśmiechnąłem się
Natasha zaczęła śpiewać...nie, zaczęła pięknie spiewać.
-Stop! Czemu nie mówiłaś mi, że masz taki piękny głos?-Spytałem
-Bo nie pytałeś-Uśmiechnęła się i pokazała mi język
-Mam pomysł!-Powiedziałem
-Jaki skarbie? -Spytała
-Załatwię ci pracę w wytwórni płytowej-Zaproponowałem
-Naprwawdę? Zrobilbyś to dla mnie?-Żuciła się na mnie z uściskiem
-Dla ciebie wszystko...jutro tam pójdziemy okey?-Przytuliłem ją
-Pewnie, że tak, ale jestem strasznie zmęczona....idę spać-Położyła się do łóżka a ja koło niej.
<RRZEPRASZAM WAS, ŻE NIE NAPISAŁAM W TYM ROZDZIALEO TEJ RANDCE LENY I HARRY'ego ALE NAPISZE O NIEJ W ROZDZIALE VI będzie super obiecuję>
-No...chłopaki chyba zaczniemy się zbierać-Powiedział Niall opatulając się Dianą i kończąc zażeranie ostatniego kosza z jedzeniem. [były 4]
-No...a poza tym kończy się jedzenie...-Wzdychnął Furby pokazując na pozostałe wiklinowe kosze.
-To ty się jeszcze nie najadłeś?-Spytała zdziwiona Lena.
-No co ty?! To są tylko cztery dwulitrowe koszyczki!-Powiedział.
-Mi to by starczyło na miesiąc!-Powiedziała Julie.
-No wiesz on już tak ma...sądzimy, że po prostu żołądek mu pęknął i całe jedzenie wchodzi mu do wnętrzności-Powiedział psychologicznie Liamek.
-Ahaa...- Natasha uśmiechnęła się sarkastycznie
-To podzielmy się na grupy! Ja wybieram! Ja z Leną, a reszta; sami sobie wybierzcie-Powiedział. Harry i złapał Lenę za rękę i pociągnął dziewczynę za sobą...
-Ok to ja będę z Julie-Powiedział Liaś uśmiechając się do niej.
-Ja z Nati...jeżeli oczywiście ci to nie przeszkadza-Powiedział słodko Tommo.
-No coś ty skarbie...-Uśmiechnęła się i pocałowała chłopaka w jego malinowe usta [TO BYŁO SPECJALNIE DLA CIEBIE NATISIU!]
-To my idzemy...-Powiedział Louis.
-Zaraz, zaraz! Mieliście pomóc nam sprzątać!-Powiedział Zayn.
-No stary...ja ci pomagam, zostawiam cię sam na sam ze swoją dziewczyną-Powiedział mrugając słodko oczkami i ruszając brwiami.
-Aaa....Thanks Tomlinku!-Powiedział Zayn udawając słodką dziewczynkę chodząc jak balerina.
-Dobra to my idziemy...gdzieś-Powiedział i wziął dziewczynę za rękę.
*Z perspektywy Kate
-Kotku...a może zostawilibyśmy to i...-Chciał powiedzieć coś więcej, ale Kate mu przerwała.
-I...Posprzątamy to, a potem wrócimy do domu i wtedy spędzimy wspólnie spędzimy czas...ok?-Uśmiechnęłam się...
-No okey, okey-Powiedział niczym naburmuszony chłopczyk.
-Oj no nie gniewaj się...im szybciej tu posprzątamy tym więcej dla nas czasu ''wolnego''-Delikatnie musnęłam usta chłopaka...
Zayn odrazu zaczął sprzątać...Potem skończyli i zawołali resztę.
-Chłopaaaki! Dziewczyyyy...nyy!-Wołali
-Gur gur! Gar gar! Ger ger !Gor gor!-Wrzeszczał mulat.
-A co ty do jasnej anielki robisz?-Powiedziałam z wielkimi oczami...
-Wołam chłopaków....a coś ty myślała?-Powiedział
-Ale poco ty tak wrzeszczysz?-Śmiałam się
-Bo takie dźwięki wydawał gołąb Louisa...Kevin-Oznajmił
-Ahaaa...To wiele tłumaczy-Usmiechnęła się i zaczęła wołać tak samo jak on...Po paru minutach wołania przybiegl wystraszony Louis...
-Kivin! Kevin! Gdzie jesteś? Keeevin!-Wołał biegnąc
-Stary to tylko ja...-Powiedział mulat.
-No weź Zayn...miałeś mi tak nie robić!-Powiedział Tommo.
-No co?!...Inaczej bym cię nie odciągnął od Natki...Musiałem-Wytłumaczył się
-No w 1/3 masz rację...bylismy zajęci [Nie myślcie o TYM]-Poczochrał włosy Zayna
-Ej...wiesz, że tego nie lubię-Natychmiast wyjął lusterko i poprawił fryzurę...
-Hahaha!-smiali się z Malika
-No okey...jedziemy już?-Powiedziała cała reszta, która już wróciła.
-A wy co robiliście?-Spytał Niall
-Układaliśmy zamki z piasku...smiał się Harry
-Uuu...-Powiedzieli...
-Nic nie było!-Usprawiedliwiała się Lena
-Jedziemy? Głodny jestem!-Powiedział Horanel i wziął Dianę za rękę
-NO właśnie! Do auta-Powiedział Zayn
-A co ty się tak do domu śpieszysz?-Powiedział dociekliwie Liam
-Ymm...Bo nie wzięlismy parówek, a ja mam ochotę na całe kilo paróweczek!-Wymyślił na poczekaniu piękniś...
-Ahaa..No to do domu, a po drodze kupimy 3 kilo parówek...-Powiedział Niall
-A dla kogo pozostałe 2 kg?-Spytała Diana
-No dla mnie, a co ty myślałaś...muszę robić zapasy w brzuchu na całą noc...-Uśmiechnął się.
Wsiedliśmy do auta...układ byl taki sam jak wcześniej...
-Zostaniecie u nas na jeszcze jedną noc?-Poprosił słodko Niall
-A co chcesz w zamian?-Spytała Diana
-Musisz zrobić dla mnie jutro sniadanie...-Powiedział
-A ten tylko o jedzeniu...Khmm...no okey-Opowiedziała Diana i się uśmiechnęła
***
*Z perspektywy Kate
-Kochanie to my już chodźmy...-Usmiechnął się Zayn
-Nie, nie, nie....przecież tu masz cale kilo swoich serdeleczek-Powiedziała ze śmiechem w oczach.
-Ale...ale ja nie jestem głodny-Powiedział i wstał z krzesła.
-Nie moge pozwolić, aby mój kochany miś był głodny...no jedz, jedz-Przysunęłam krzesło z powrotem.
-Poczekam na Ciebie na górze-Powiedziałam i poszłam po schodach do pokoju.
Zayn, jadł i jadł...aż w koncu skończył...
-Cześć kotku...zmęczony?-Spytała zatroskana.
-Nie, ani troszkę...wykończony-Powiedział i upadł na łóżko...migiem usnał.
-I gol!-Krzyknęla Katie smiejąc się w duchu.
*Z perspektywy Diany
Nie mogłam usnąc...na dworze lało i grzmiło, a z każdym błyskiem zapadałam się niżej i niżej pod śpiwór...Po chwili Niall wszedł do pokoju z taca kanapeczek i wielka michą pełna parówek.
-Hej Dianuś! Częstuj się-Uśmiechnął się i przybliżył tace do mnie...
-Nie dziękuję...po tych 6 kiełbaskach i 9 kanapkach, które mi dałeś nie jestem głodna-Odsunęłam tacę...Niall położył się do łóżka....
-A ty dlaczego nie obok mnie?-Usmiechnął się i pare razy poklepał miejsce tak jakby wołał psa.
-Wolę tutaj...-Powiedziałam
-O nie, nie, nie...ty będziesz spała tutaj, nie pozwolę, abyś leżała na podłodze...-Zaprzeczył.
-Niee...Aaaa...-Zagrzmiało, a ja migiem wskoczyłam do łóżka Nialla i wtuliłam się w jego tors.
-Tak lepiej, powiedział dumnie i przytulił mnie pocniej...Potem zgasił lampkę i usnęliśmy...
*Z perspektywy Leny
Szłam do pokoju Julie gdy zatrzymał mnie Harry:
-Ej, a ty gdzie idziesz?-Spytał zaskoczony
-No do pokoju, a niby gdzie mam iść w piżamie-Powiedziałam
-No to chyba nie w tę strone, bo mój pokuj jest na prawo, a nie na lewo-Wskazał palcem.
-Ale ja śpię u Julie-Uśmiechnęłam się
-Możesz u mnie, mi to nie przeszkadza-Uśmiechnął się łobuzersko.
-Ale mnie przeszkadza-Powiedziałam i weszłam do pokoju gdzie już czekała na mnie Julie.
*Z perspektywy Harry'ego
[Przeczytaj całe tłumaczenie,bo to jest to co ''mówi'' Harry]
***
-Hej-Uśmiechnęła się i oderwała od książki ,,Felix, Net i Nika''.
-Cześć-Powiedziałam
-Czemu cię tak długo nie było-Spytała
-Harry...-Powiedziałam znudzenie
-Ahaa...to wszystko wyjaśnia-Uśmiechnęłam się
-A jak tam u ciebie i...Liama?-Powiedziałam
-Nic...i nigdy nic nie będzie-Powiedziała i wzdychnęła
-Ale dlaczego?-Spytałam
-Lenuś...ty wiesz ile on ma lat? Ja mam 16 to ogromna różnica!-Zrobiła nacisk na ''różnica''
-No masz bardzo dużo racji, ale pamiętaj idź zawsze głosem serca-Uśmiechnęła się i przytuliła dziewczynę.
-To dlaczego ty nim nie idziesz? Wiem, że podoba ci się Harry...-Powiedziała
-To jest bardzo skomplikowane-Powiedziałam i weszłam pod kołdrę.
Natasha spała w pokoju u Louisa...widać dobrze się bawili, bo było słychać głośny śmiech Natashy...Harry pomyślał:
{O niee...pewnie znowu to robi...pokazuje kolejnej lasce swój taniec kurczakaaa...trochę to potrwa}
*Z perspektywy Louisa
Właśnie pokazywałem Nati mój taniec kurczaka i poprosiłem ją by coś zaśpiewała...
-Ymm...no dobrze, a co zaśpiewać?-Spytała
-Hmmm...Forever Young-Uśmiechnąłem się
Natasha zaczęła śpiewać...nie, zaczęła pięknie spiewać.
-Stop! Czemu nie mówiłaś mi, że masz taki piękny głos?-Spytałem
-Bo nie pytałeś-Uśmiechnęła się i pokazała mi język
-Mam pomysł!-Powiedziałem
-Jaki skarbie? -Spytała
-Załatwię ci pracę w wytwórni płytowej-Zaproponowałem
-Naprwawdę? Zrobilbyś to dla mnie?-Żuciła się na mnie z uściskiem
-Dla ciebie wszystko...jutro tam pójdziemy okey?-Przytuliłem ją
-Pewnie, że tak, ale jestem strasznie zmęczona....idę spać-Położyła się do łóżka a ja koło niej.
<RRZEPRASZAM WAS, ŻE NIE NAPISAŁAM W TYM ROZDZIALEO TEJ RANDCE LENY I HARRY'ego ALE NAPISZE O NIEJ W ROZDZIALE VI będzie super obiecuję>
wtorek, 24 września 2013
Rozdział IV
*Z perspektywy Leny
Harry ciągle do mnie zagaduje, w sumie to on mi się bardzo podoba, ale nie chcę mu tego okazywać...Bo wiem ile dziewczyn zamienił na ''nowszy model''...
-A może chciałabyś pójść ze mną jutro do Nando's?-Powiedział
-Na randkę?-Spytałaś
-No tak, tylko nie mów, że nie....proszę-Nalegał
-Ok...-Uśmiechnęłaś się
-Nie przyjmuje tej odmowy....zaraz co? Ty sie zgodziłaś? Uff...całe szczęście-Ucieszył się
Harry ciągle do mnie zagaduje, w sumie to on mi się bardzo podoba, ale nie chcę mu tego okazywać...Bo wiem ile dziewczyn zamienił na ''nowszy model''...
-A może chciałabyś pójść ze mną jutro do Nando's?-Powiedział
-Na randkę?-Spytałaś
-No tak, tylko nie mów, że nie....proszę-Nalegał
-Ok...-Uśmiechnęłaś się
-Nie przyjmuje tej odmowy....zaraz co? Ty sie zgodziłaś? Uff...całe szczęście-Ucieszył się
-Z wielką chęcią-Ponownie sie uśmiechnęła uwydatniajac swoje białe zęby
-Lubię gdy sie śmiejesz-Powiedział
-Dzięki...a ty masz bardzo ładne loczki-Odpowiedziałaś
-Ja też je lubię-Objął Lenę ramieniem
-Ej! Mam pomysł! Jedziemy na plaże jutro po południu! Zrobimy taki piknik co wy na to?-Zaproponował Louis
-Ok-Krzyknęli
-Lubię gdy sie śmiejesz-Powiedział
-Dzięki...a ty masz bardzo ładne loczki-Odpowiedziałaś
-Ja też je lubię-Objął Lenę ramieniem
-Ej! Mam pomysł! Jedziemy na plaże jutro po południu! Zrobimy taki piknik co wy na to?-Zaproponował Louis
-Ok-Krzyknęli
-Ja nie umiem pływać...-Zasmuciła się Kate
-To cię uratuję i dam buziaka-Pocieszył
-Oooo...to ja odrazu chcę na dno-Uradowała się
-To cię uratuję i dam buziaka-Pocieszył
-Oooo...to ja odrazu chcę na dno-Uradowała się
-My musimy już lecieć...Jantar na mnie czeka-Powiedziała Kate
-Co? Masz chłopaka-Spytał wystraszony Zayn
-Nie ty głupku! To jest labrador! A zazdrosny jesteś o mnie?-Spytała dumnie
-Oczywiście, że tak w końcu jesteśmy parą-Odpowiedział
-Aaa...czyli tak oficjalnie?-Ucieszyła się
-No...chyba tak-Usmiechnął się
-To podjedziemy pod was o godz 16:45 ok? -Spytał Liamek
-Ok, będziemy gotowe-Powiedziałaś
***
-Nie mogę doczekac sie jutra-Powiedziała Julie
-Dlaczego?-Spytała Natasha
-No bo spędzę troche czasu sam na sam z Liamem...on jest taki kochany i romantyczny:)
-Ahaa...Czyli podoba ci się sławny Payn? -Powiedziała Lena
-Co? Masz chłopaka-Spytał wystraszony Zayn
-Nie ty głupku! To jest labrador! A zazdrosny jesteś o mnie?-Spytała dumnie
-Oczywiście, że tak w końcu jesteśmy parą-Odpowiedział
-Aaa...czyli tak oficjalnie?-Ucieszyła się
-No...chyba tak-Usmiechnął się
-To podjedziemy pod was o godz 16:45 ok? -Spytał Liamek
-Ok, będziemy gotowe-Powiedziałaś
***
-Nie mogę doczekac sie jutra-Powiedziała Julie
-Dlaczego?-Spytała Natasha
-No bo spędzę troche czasu sam na sam z Liamem...on jest taki kochany i romantyczny:)
-Ahaa...Czyli podoba ci się sławny Payn? -Powiedziała Lena
-No tak, ale dla mnie on jest zwykłym chłopakiem ,a nie gwazdorem:)-Uśmiechnęła się
-Wiem, wiem, mnie siębardzo podoba Harry, ale nie chcę mu tego okazywać...niech troche o mnie powalczy-Powiedziała z impetem
-Cwanie Lenuś!-Zaśmiały się
-A jakie bikini założycie?-Spytała Lena
-Ja zobaczę jutro-Powiedziała Natasha
-Cwanie Lenuś!-Zaśmiały się
-A jakie bikini założycie?-Spytała Lena
-Ja zobaczę jutro-Powiedziała Natasha
-A ja założę to takie morskie...Zayn lubi ten kolor:)-Powiedziała Kate
-A ja to różowe...Spodobam sie Harry'emu, na pewno-Powiedziała Lena
Dziewczyny jeszzce plotkowały do 00:00 i rozeszły się do swoich pokoi...
***
-Hej dziewczyny- Powiedziała Diana, która jak zwykle wstała ostatnia...
-A ja to różowe...Spodobam sie Harry'emu, na pewno-Powiedziała Lena
Dziewczyny jeszzce plotkowały do 00:00 i rozeszły się do swoich pokoi...
***
-Hej dziewczyny- Powiedziała Diana, która jak zwykle wstała ostatnia...
-Hej śpiąca królewno-Uśmiechnęła sie Lena
-Co robicie?-Spytała
-Pokazujemy sobie nasze bikini na dziś-Powiedziała Kate
-Ok to ja pójde po swoje-Pobiegła spowrotem na górę
[Lena-to bikini Diana-to bikini Kate-to bikini Natasha-to bikini Julie-to bikini] Ok...godz 16:00 były już gotowe i spakowane...oczywiście wzięły też rzeczy na piknik...
***
Za piętnaście piąta przyjechali chłopcy.
-Wow dziewczyny wygladacie świetnie-Powiedział Louis
-Wy też...-Powiedziały zatrzymując wzrok na spodenkach w palmy i rekiny Nialla. Wybuchłyśmy śmiechem.
-No co? To moje ulubione spodenki-Powiedział Pokazując rękami na siebie
-Niall?...-Spytała Diana
-Taaak?-Spytał z uśmiechem
-Po co w aucie tyle jedzenia?-Spytała z wielkimi oczami
-Te 4 kosze są dla mnie, ale jeżeli będziesz chciała to się z tobą podzielę-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
-Uuuu...Niall dzieli się jedzeniem tylko z wyjątkowymy osóbkami czuję,że coś tu się kroi-Powiedział Liam zacierając dłonią o dłoń.
-Hmmm...chętnie-Diana zawstydziła się.
-Teraz wiem, że na pewno coś z tego będzie.-Powiedział Liamek
-To co jedziemy?-Powiedzdziała Lena
-Jedziemy-Uśmiechnął się Harry
Chcieliśmy wejść do auta, ale tony jedzenia Nialla nam na to niepozwalały i dwie osoby się nie mieściły...
-Katie, usiądziesz u mnie na kolanach-Uśmiechnął się łobuzersko
-Z przyjemnością-Powiedziała i prędko powędrowała na miejsce przedniego pasażera i pocałowała Zayna...
-Ej, ej, przestańcie, bo klima mi się zepsuła!-Powiedział ze śmiechem Niall
-Natasha ty usiądziesz ze mną okey?-Powiedział
-Pewnie-Nie protestowała
-A może ty usiądziesz na moich kolanach?-Spytał Harry Lenę
-Jest wystarczająco dużo miejsc-Powiedziała z uśmiechem
-Kurcze...-Powiedział zawiedziony chłopak
Przez całą droge było bardzo śmiesznie...oczywiście nie odbyło się bez wygłupów chłopaków.
***
-Jesteśmy na miejscu-Powiedział Niall zarzerający bułkę z serem.
-Katie już jesteśmy!-Powiedział Malik
-Szkoda, najchętniej siedziałabym w twoich ramionach godzinami.
-A ja wtulony w ciebkie kotku:)-Uśmiechnął się i przytulił dziewczyne
-Ooo...jesteś taki słodki Zayn-Pocałowała chłopaka i wyszla z auta
*Z perspektywy Leny
Rozłożyliśmy koce, a ja rozłożyłam sobie koc na na drewnianym podescie przy wodzie...i zaczęłam się opalać i czytać książkę.
-Hej-Powiedział Harry
-Hej-Odpowiedziałam
-Masz śliczne bikini...pomarańczowe, ciekawe czy specjalnie takie założyłaś?!-Spojrzał na mnie łobuzerskim usmiechem
-Yyy...Dzięki-Powiedziałam
-Weź nie bądź taka niedostępna...Jesteś śliczna, czytasz książki...-Powiedział
-Wow, nie wiedziałam, że tyle o mnie wiesz-Powiedziałam
-Podobasz mi się-Uśmiechnął się
-Ok! Zacznijmy od nowa...Lena-Usmiechnęłaś się i podałaś rękę Harry'emu na przywitanie
-Harry-Także się uśmiechnął i oddał uścisk
-Co byś zrobiła jakbym Cię teraz pocałował-Spytał
-Walnęłabym cię i wrzuciła do wody-Powiedziała
-Zaryzykuję-Powiedział
Chciałam cos powiedzieć, ale nie dał mi szansy, bo mnie pocałował, nie mówię, że było źle...hi hi hi...Odrazu wrzuciałam Harry'ego do wody...
-Było warto-Uśmiechnął się łobuzersko
-Pomożesz mi?-Poprosił i wystawił rękę
-Tak-Powiedziałam i złapałam go za rękę, gdy on wciągnął mnie do wody.
-Ej...Zmoczyłeś mi książkę!-Powiedziałam
-Nie ma za co...nie przepadam za czytaniem
-Nie umiem za dobrze pływać!-Powiedziałam ze strachem
-To złap się mnie....no chyba, że chcesz wylądować tam na dole...
Długo nie myślałam tylko oplotłam się wokół chłopaka...
-No i to mi się podoba-Powiedział Hazza
-To pomożesz mi dopłynąć do brzegu?-Spytałaś
-Może tak, a może nie-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem
-A co chcesz w zamian?-Powiedziałaś
-Umówisz się ze mną na randę-Powiedział dumnie
-Ok:)-Potwierdziłaś
-To teraz Ci pomogę-Uśmiechnął się
-Dzięki-Powiedziałaś sarkastycznie
Harry podpłynął z Tobą do brzegu i wziął cię na ręce jak księżniczkę...
-Hazza...dalej dam radę!-Powiedziałaś
-Wiem, ale lubię cię nosić na rękach
-Hmmm-Uśmiechnęłaś się znudzenie
Harry położył cię na swoim kocu, a sam położył się obok.
***
*Z perspektywy Kate
Siedzieliśmy przy ognisku i jedliśmy kiełbaski...Po chwili Niall chciał złapać swój trzeci kosz z jedzeniem i niechcący wrzucił mnie do wody...[plusk!]
-Aaa! Ratunku! Nie umiem pływać-Szarpałam się i próbowałam utrzymać się nad wodą, a potem Ciemność...Gdy się obudziłam poczułam usta Zayna na swoich...-Czy ja jestem Królewną Śnieżką?-Powiedziałam ze śmiechem...
-O matko, jak się o Ciebie martwiłem...-Pocałował mnie
-Bardzo mi się podobało to jak mnie próbowałeś ocucić-Powiedziałam
-Mi także-Uśmiechnął się
*Z perspektywy Louisa
-Natasha! Chodź idziemy do wody-Usmiechnąłem się i wziąłem Nati za rękę...
-Ale woda jest taka zimna-Powiedziała
-Uwierz mi ze mną nie będzie ci zimno-Usmiechnał się
-Uwierzę Ci na słowo-Powiedziała i uśmiechnęła się
Wskoczyliśmy do wody, a wtedy pocałowałem Natii i ona to odwzajemniła...Nasz pocałunek tram dość długo, ale mnie i jej to nie przeszkadzało...Zanurzyliśmy sięi wynurzyliśmy nadal się całując...To było coś takiego jak z tych miłośnych filmów czy plenerów, nie to, że ja takie oglądam!
-Emm...to było fajne uczucie-Uśmiechnęła się
-Też tak uważam-I znów ją pocałowałem
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał
-Oczywiście, że tak...Myślałam, że już nie spytasz-Pocałowała mnie
Potem jeszcze gadaliśmy i wyszliśmy z wody...
*Z perspektywy Nialla
-Diana...chcesz kanapke?-Spytałem
-Nie dziękuję, wystarczy mi te dziewięć, które mi już dałeś-Uśmiechnęła się
-Aha...ok-Powiedziałem
-Dzięki-Powiedziała Diana
-Za co?-Spytałem z zaciekawieniem
-Za ten dzień...wiem, że za proponowałeś to dla mnie-Powiedziała z nadzieją na coś więcej.
-Ooo...miałem nadzieję, że się nie skapniesz...-Powiedział ze smutkiem
-Nic się nie stało...to naprawdę bardzo, bardzo miłe, że się tak dla mnie starasz-Powiedziała
-Dzięki-Pocałowałem ją...było cudownie
-Hmmm...To było bardzo przyjemne-Uśmiechnęła się
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał z nadzieją na zgodę
-Pewnie, że tak!-Usmiechnęła się, a nasz usta znów sie spotkały
***
<NASTĘPNYM RAZEM BĘDZIE ''MAGICZNA" RANDKA HARRY'ego i LENY>
-Co robicie?-Spytała
-Pokazujemy sobie nasze bikini na dziś-Powiedziała Kate
-Ok to ja pójde po swoje-Pobiegła spowrotem na górę
[Lena-to bikini Diana-to bikini Kate-to bikini Natasha-to bikini Julie-to bikini] Ok...godz 16:00 były już gotowe i spakowane...oczywiście wzięły też rzeczy na piknik...
***
Za piętnaście piąta przyjechali chłopcy.
-Wow dziewczyny wygladacie świetnie-Powiedział Louis
-Wy też...-Powiedziały zatrzymując wzrok na spodenkach w palmy i rekiny Nialla. Wybuchłyśmy śmiechem.
-No co? To moje ulubione spodenki-Powiedział Pokazując rękami na siebie
-Niall?...-Spytała Diana
-Taaak?-Spytał z uśmiechem
-Po co w aucie tyle jedzenia?-Spytała z wielkimi oczami
-Te 4 kosze są dla mnie, ale jeżeli będziesz chciała to się z tobą podzielę-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
-Uuuu...Niall dzieli się jedzeniem tylko z wyjątkowymy osóbkami czuję,że coś tu się kroi-Powiedział Liam zacierając dłonią o dłoń.
-Hmmm...chętnie-Diana zawstydziła się.
-Teraz wiem, że na pewno coś z tego będzie.-Powiedział Liamek
-To co jedziemy?-Powiedzdziała Lena
-Jedziemy-Uśmiechnął się Harry
Chcieliśmy wejść do auta, ale tony jedzenia Nialla nam na to niepozwalały i dwie osoby się nie mieściły...
-Katie, usiądziesz u mnie na kolanach-Uśmiechnął się łobuzersko
-Z przyjemnością-Powiedziała i prędko powędrowała na miejsce przedniego pasażera i pocałowała Zayna...
-Ej, ej, przestańcie, bo klima mi się zepsuła!-Powiedział ze śmiechem Niall
-Natasha ty usiądziesz ze mną okey?-Powiedział
-Pewnie-Nie protestowała
-A może ty usiądziesz na moich kolanach?-Spytał Harry Lenę
-Jest wystarczająco dużo miejsc-Powiedziała z uśmiechem
-Kurcze...-Powiedział zawiedziony chłopak
Przez całą droge było bardzo śmiesznie...oczywiście nie odbyło się bez wygłupów chłopaków.
***
-Jesteśmy na miejscu-Powiedział Niall zarzerający bułkę z serem.
-Katie już jesteśmy!-Powiedział Malik
-Szkoda, najchętniej siedziałabym w twoich ramionach godzinami.
-A ja wtulony w ciebkie kotku:)-Uśmiechnął się i przytulił dziewczyne
-Ooo...jesteś taki słodki Zayn-Pocałowała chłopaka i wyszla z auta
*Z perspektywy Leny
Rozłożyliśmy koce, a ja rozłożyłam sobie koc na na drewnianym podescie przy wodzie...i zaczęłam się opalać i czytać książkę.
-Hej-Powiedział Harry
-Hej-Odpowiedziałam
-Masz śliczne bikini...pomarańczowe, ciekawe czy specjalnie takie założyłaś?!-Spojrzał na mnie łobuzerskim usmiechem
-Yyy...Dzięki-Powiedziałam
-Weź nie bądź taka niedostępna...Jesteś śliczna, czytasz książki...-Powiedział
-Wow, nie wiedziałam, że tyle o mnie wiesz-Powiedziałam
-Podobasz mi się-Uśmiechnął się
-Ok! Zacznijmy od nowa...Lena-Usmiechnęłaś się i podałaś rękę Harry'emu na przywitanie
-Harry-Także się uśmiechnął i oddał uścisk
-Co byś zrobiła jakbym Cię teraz pocałował-Spytał
-Walnęłabym cię i wrzuciła do wody-Powiedziała
-Zaryzykuję-Powiedział
Chciałam cos powiedzieć, ale nie dał mi szansy, bo mnie pocałował, nie mówię, że było źle...hi hi hi...Odrazu wrzuciałam Harry'ego do wody...
-Było warto-Uśmiechnął się łobuzersko
-Pomożesz mi?-Poprosił i wystawił rękę
-Tak-Powiedziałam i złapałam go za rękę, gdy on wciągnął mnie do wody.
-Ej...Zmoczyłeś mi książkę!-Powiedziałam
-Nie ma za co...nie przepadam za czytaniem
-Nie umiem za dobrze pływać!-Powiedziałam ze strachem
-To złap się mnie....no chyba, że chcesz wylądować tam na dole...
Długo nie myślałam tylko oplotłam się wokół chłopaka...
-No i to mi się podoba-Powiedział Hazza
-To pomożesz mi dopłynąć do brzegu?-Spytałaś
-Może tak, a może nie-Powiedział z łobuzerskim uśmiechem
-A co chcesz w zamian?-Powiedziałaś
-Umówisz się ze mną na randę-Powiedział dumnie
-Ok:)-Potwierdziłaś
-To teraz Ci pomogę-Uśmiechnął się
-Dzięki-Powiedziałaś sarkastycznie
Harry podpłynął z Tobą do brzegu i wziął cię na ręce jak księżniczkę...
-Hazza...dalej dam radę!-Powiedziałaś
-Wiem, ale lubię cię nosić na rękach
-Hmmm-Uśmiechnęłaś się znudzenie
Harry położył cię na swoim kocu, a sam położył się obok.
***
*Z perspektywy Kate
Siedzieliśmy przy ognisku i jedliśmy kiełbaski...Po chwili Niall chciał złapać swój trzeci kosz z jedzeniem i niechcący wrzucił mnie do wody...[plusk!]
-Aaa! Ratunku! Nie umiem pływać-Szarpałam się i próbowałam utrzymać się nad wodą, a potem Ciemność...Gdy się obudziłam poczułam usta Zayna na swoich...-Czy ja jestem Królewną Śnieżką?-Powiedziałam ze śmiechem...
-O matko, jak się o Ciebie martwiłem...-Pocałował mnie
-Bardzo mi się podobało to jak mnie próbowałeś ocucić-Powiedziałam
-Mi także-Uśmiechnął się
*Z perspektywy Louisa
-Natasha! Chodź idziemy do wody-Usmiechnąłem się i wziąłem Nati za rękę...
-Ale woda jest taka zimna-Powiedziała
-Uwierz mi ze mną nie będzie ci zimno-Usmiechnał się
-Uwierzę Ci na słowo-Powiedziała i uśmiechnęła się
Wskoczyliśmy do wody, a wtedy pocałowałem Natii i ona to odwzajemniła...Nasz pocałunek tram dość długo, ale mnie i jej to nie przeszkadzało...Zanurzyliśmy sięi wynurzyliśmy nadal się całując...To było coś takiego jak z tych miłośnych filmów czy plenerów, nie to, że ja takie oglądam!
-Emm...to było fajne uczucie-Uśmiechnęła się
-Też tak uważam-I znów ją pocałowałem
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał
-Oczywiście, że tak...Myślałam, że już nie spytasz-Pocałowała mnie
Potem jeszcze gadaliśmy i wyszliśmy z wody...
*Z perspektywy Nialla
-Diana...chcesz kanapke?-Spytałem
-Nie dziękuję, wystarczy mi te dziewięć, które mi już dałeś-Uśmiechnęła się
-Aha...ok-Powiedziałem
-Dzięki-Powiedziała Diana
-Za co?-Spytałem z zaciekawieniem
-Za ten dzień...wiem, że za proponowałeś to dla mnie-Powiedziała z nadzieją na coś więcej.
-Ooo...miałem nadzieję, że się nie skapniesz...-Powiedział ze smutkiem
-Nic się nie stało...to naprawdę bardzo, bardzo miłe, że się tak dla mnie starasz-Powiedziała
-Dzięki-Pocałowałem ją...było cudownie
-Hmmm...To było bardzo przyjemne-Uśmiechnęła się
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Spytał z nadzieją na zgodę
-Pewnie, że tak!-Usmiechnęła się, a nasz usta znów sie spotkały
***
<NASTĘPNYM RAZEM BĘDZIE ''MAGICZNA" RANDKA HARRY'ego i LENY>
sobota, 21 września 2013
Rozdział III
-I jak smakowało?-Spytał Harry
-Było przepyszne-Skomplementowała go-
-Dzięki starałem sięPowiedział opierając się o blat kuchenny
-A tak w ogóle to nie bierzcie na poważnie tego co wczoraj mówiłam i robiłam na dyskotece, jak za -dużo wypiję to kopletnie mi odbija...-Powiedziała z rumieńcem na twarzy
-Zauważyliśmy, o mało co nie wskoczyłaś Niallerowi do łóżka HAHAHA!-Śmiał się Zayn
-O matko...Ale z tego nic nie pamiętam-Powiedziała z wyrzutami sumienia...
-Nie przejmuj się...Niallowi zawsze odbija gdy za dużo wypije...-Usprawiedliwił cię Louis
-A tak właściwie to jak masz na imię?-Spytał Louis
-Diana i na ogół to nie zachowuję się tak jak wczoraj...i pochodzę z Polski-Opowiedziała o sobie
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent, a długo tu mieszkasz?-Spytał
-3 lata...-Uśmiechnęła się
-I jak to możliwe, że nigdy sie nie spotkaliśmy...a dlaczego się tutaj przeprowadziłaś?-Powiedział
-Wolałabym o tym nie rozmawiać...-Powiedziała
-Aha...ok, przepraszam-Przeprosił
-Nic się nie stało...Ale ja muszę już iść, dziewczyny będą się martwić, na pewno już się martwią-wspomniała.
-Aha, szkoda. To może cię odprowadzę-Zaproponował
-Pewnie:) dzięki-Zgodziła się
Diana pożegnała się z chłopakami i wyszła z Niallem.
*Z perspektywy Diany
Ten chłopak jest naprawdę bardzo miły. Przez całą drogę rozmawialiśmy, nawet nie pomyslałabym ile moze nas łączyć...Obydwoje lubimy ostre jedzenie i w ogóle jeść...
-Aaa..może jutro wybrałabyś sie ze mną..-Brubował z siebie wykrztusić
-Z przyjemnością-Pocałowała Nialla w policzek i odeszłaś.
***
Hej dziewczyny!-Krzykłaś na cały dom
Gdzieś ty była?-Spytała zatroskana Natasha
Poszłaś do domu z tym chłopakiem?-Spytała Julie
Tak...to znaczy niezupełnie-Tłumaczyła
To co to znaczy?- Lena domagała się szczegółowych wypowiedzi.
No już wam mówię. Tańczyłam z Niallem Horanem na imprezie. Chciałam iść do domu, ale napadł na mnie jakis zboczeniec i chłopcy mnie uratowali. Nialler zaniósł mnie do swojego domu na rękach, bo usnęłam...I tyle...obudziłam się przygnieciona przez jego ciężką ręke, na poczatku się wystraszyłam, bo myslałam, że coś było, ale on mi wszystko wyjaśnij, a potem dał mi jakieś swoje ubrania, bo na moją sukienkę wylał się garnek z zupą Louisa, a rano próbował ją doprać,ale nic z tego nie wyszło...I potem Harry zrobił takie pyszne śniadanie...-wytłumaczyłaś
-Czyli ja tańczyłam z Liamem z 1D?-Krzynęła Julie
-Tsaa...-Przytaknęła
-Ooo...poczekajcie Niall do mnie dzwoni-Odebrała
[Rozm. telefoniczna]
[Hej-Powiedział
Siemka-Powiedziałaś
Chciałybyście do nas wpaść?-Spytał
Pewnie, że tak! O której?-Spytałaś
Dziś o 17:00-Potwierdził
Ok będziemy
A tak właściwie to gdzie mieszkacie?
Na ul. londyńskiej **/**
Ok no to pa
Pa!]
*Z perspektywy Leny
Ok 16:00 Zaczęłyśmy się szykować...
-Kate wyciągnij mi tę nową bluzkę z H&M i spodnie z Reserveed prosze...-Poprosiłaś
-Ok i tak miałam sobie wyciagnąć ciuchy-Zgodziła się
-Dzięki-Powiedziałaś
-Nie ma za co:)-Odpowiedziała
Zrobiłaś sobie lekki makijaż, jak zawsze podkręciłaś włosy i ubrałaś się w to...Gdzy byłaś już gotowa to postanowiłaś zjeść sobie jabłko i poczekać na resztę dziewczyn.
*Z perspektywy Kate
-I jak wygląglądam? Spodobam się Zaynowi?-Spytałaś Natashe
-Wyglądasz świetnie...masz szczęście, że zerwał z tą Perrie...Zerrie przeszło do lamusa!-Powiedziała
-Dzięki. ty to umiesz wesprzeć...-Podziękowała
-W końcu jestem twoją przyjaciółką-Uśmiechnęła się i przytuliła Katie
Byłam gotowa i dołączyłam z Natashą do Leny, trochę poplotkowałyśmy i otworzyłyśmy paczkę żelków, bo strasznie długo ciągnął sie czas, w którym czekałysmy na Diane, ta to się długo szykowała. Z resztą nie dziwie się jej, bo bardzo spodobał się jej Niall...
-Dziewczyny! Jestem gotowa! I jak wyglądam? Spodoba się Niallowi...? To znaczy...Czy jest okey?-Zarumieniła się
-Diana, nie przejmuj sie my wiemy, ze podoba ci się ten blądasek-Zasmiała się Lena
-Tak bardzo to widać?-Speszyła się
-Oj...bardzo, bardzo, ale nie przejmuj się jak coś to będziemy ci pomagać...-Pocieszyła ją Lena
-Dzięki:) To co idziemy?-Powiedziała
-No właśnie, ej już dwadzieścia po czwartej..biegiem!-Powiedziała Julie łapiąc za telefon
Dziewczyny szybko pobiegły na ulicę londyńską i bez trudu znalazły nr domu, a raczej willi...
Zadzwoniły dzwonkiem i otworzył im Louis
- hej...już jesteście:) Wchodźcie-Otworzył szerzej drzwi
-Cześć-Powiedziałysmy chórem i weszłyśmy do środka.
-O hej-Powiedział Harry do Leny
-Siemka, miło cię znowu widzieć-Przywitała się
Lena usiadła obok Harry'ego i zajęli się rozmową:
-Wierzysz w miłośc od pierwzego wejrzenia czy mam przyjść jeszcze raz?-Powiedział
-Przestań, na mnie takie teksty nie działają-Uśmiechnęła sie pokazując swoje śniezno-białe zęby w całej okazałości...
-Okey, okey.-Wycofał się
-Bardzo mi się podobasz-Zakomplementował
-Podoba ci się każda dziewczyna...-Odrzekła
-To nie prawda! Kto ci to powiedział?-Powiedział naburmuszony
-Wiele, wiele osób-Powiedziała z impetem
-Chcesz zobaczyć moja kolelcję klocków LEGO?-Powiedział dumnie
-Yyy...okey?-Uśmiechnęła się
Poszli do pokoju Harry'ego
-To co tam u ciebie?-Spytał
-Ymm...wszystko w porządku-Usmiechnęła się
-To fajnie...-Powiedział wstawając, a przy tym niechcący zrzucił wazon z kwiatami na bluzkę dziewczyny...
-O cholera przpraszam-powiedział mając nadzieję, że zdejmie bluzkę...
-Oke...nie przejmuj się, nic sie nie stało-Powiedziała
-To może ja dam ci moją bluzę?-Zaproponował
-Dzięki-Powiedziała i wzięła szarą bluze z napisem USA
Lena odrazu się odwróciła i zdjęła mokrę bluzkę i zamieniła ją na bluzę Harry'ego
-Jeszcze raz dziękuję-Powiedziała Lena i razem zeszli na dół...
-Ooo...po twojej bluzie widzę, że jesteście juz bardzo ''blisko''Hahaha-Powiedział Lou.
-Nic nie było! Harry wylał na mnie wazon z kwiatami!-Usprawiedliwiła się
-Okey powiedzmy, że ci wierzymy:)-Odpowiedział Liam
-No ale tak było!-Pilnowała swego zdania...
-Okey...w porządku-Powiedział Zayn
*Z perspektywy Kate
-Hej Zayn-Usmiechnęłaś się
-Hej:) Co tam u Ciebie?-Spytał
-W porządku, wczoraj się dobrze z Tobą bawiłam-Powiedziałaś
-Ja z Tobą też:) Bardzo podobały mi się twoje ruchy-Skomplementował Cię
-To jesteś fotomodelką tak?-Objął Kate ramieniem
-Tak...-Odpowiedziała
-Odrazu mi się spodobałał-Powiedział
-Miło...ty mi też-Niedokończyła, bo Zayn wpił się w usta Kate...
-Emm...przepraszam-Powiedział speszony
-Nic się nie stało, możemy kontynuować-Uśmiechnęła się i spowrotem złączyły się ich usta.
Po chwili wszyscy razem usiedli; Kate na kolanach u Zayna, Natasha z Lou, Julie rozmawiała z Liamem na fotelu, Niall zagadywał do Diany...omawiali pierwszą randkę, a Harry siedział u boku Leny...
<C.D.N.>
-Było przepyszne-Skomplementowała go-
-Dzięki starałem sięPowiedział opierając się o blat kuchenny
-A tak w ogóle to nie bierzcie na poważnie tego co wczoraj mówiłam i robiłam na dyskotece, jak za -dużo wypiję to kopletnie mi odbija...-Powiedziała z rumieńcem na twarzy
-Zauważyliśmy, o mało co nie wskoczyłaś Niallerowi do łóżka HAHAHA!-Śmiał się Zayn
-O matko...Ale z tego nic nie pamiętam-Powiedziała z wyrzutami sumienia...
-Nie przejmuj się...Niallowi zawsze odbija gdy za dużo wypije...-Usprawiedliwił cię Louis
-A tak właściwie to jak masz na imię?-Spytał Louis
-Diana i na ogół to nie zachowuję się tak jak wczoraj...i pochodzę z Polski-Opowiedziała o sobie
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent, a długo tu mieszkasz?-Spytał
-3 lata...-Uśmiechnęła się
-I jak to możliwe, że nigdy sie nie spotkaliśmy...a dlaczego się tutaj przeprowadziłaś?-Powiedział
-Wolałabym o tym nie rozmawiać...-Powiedziała
-Aha...ok, przepraszam-Przeprosił
-Nic się nie stało...Ale ja muszę już iść, dziewczyny będą się martwić, na pewno już się martwią-wspomniała.
-Aha, szkoda. To może cię odprowadzę-Zaproponował
-Pewnie:) dzięki-Zgodziła się
Diana pożegnała się z chłopakami i wyszła z Niallem.
*Z perspektywy Diany
Ten chłopak jest naprawdę bardzo miły. Przez całą drogę rozmawialiśmy, nawet nie pomyslałabym ile moze nas łączyć...Obydwoje lubimy ostre jedzenie i w ogóle jeść...
-Aaa..może jutro wybrałabyś sie ze mną..-Brubował z siebie wykrztusić
-Z przyjemnością-Pocałowała Nialla w policzek i odeszłaś.
***
Hej dziewczyny!-Krzykłaś na cały dom
Gdzieś ty była?-Spytała zatroskana Natasha
Poszłaś do domu z tym chłopakiem?-Spytała Julie
Tak...to znaczy niezupełnie-Tłumaczyła
To co to znaczy?- Lena domagała się szczegółowych wypowiedzi.
No już wam mówię. Tańczyłam z Niallem Horanem na imprezie. Chciałam iść do domu, ale napadł na mnie jakis zboczeniec i chłopcy mnie uratowali. Nialler zaniósł mnie do swojego domu na rękach, bo usnęłam...I tyle...obudziłam się przygnieciona przez jego ciężką ręke, na poczatku się wystraszyłam, bo myslałam, że coś było, ale on mi wszystko wyjaśnij, a potem dał mi jakieś swoje ubrania, bo na moją sukienkę wylał się garnek z zupą Louisa, a rano próbował ją doprać,ale nic z tego nie wyszło...I potem Harry zrobił takie pyszne śniadanie...-wytłumaczyłaś
-Czyli ja tańczyłam z Liamem z 1D?-Krzynęła Julie
-Tsaa...-Przytaknęła
-Ooo...poczekajcie Niall do mnie dzwoni-Odebrała
[Rozm. telefoniczna]
[Hej-Powiedział
Siemka-Powiedziałaś
Chciałybyście do nas wpaść?-Spytał
Pewnie, że tak! O której?-Spytałaś
Dziś o 17:00-Potwierdził
Ok będziemy
A tak właściwie to gdzie mieszkacie?
Na ul. londyńskiej **/**
Ok no to pa
Pa!]
*Z perspektywy Leny
Ok 16:00 Zaczęłyśmy się szykować...
-Kate wyciągnij mi tę nową bluzkę z H&M i spodnie z Reserveed prosze...-Poprosiłaś
-Ok i tak miałam sobie wyciagnąć ciuchy-Zgodziła się
-Dzięki-Powiedziałaś
-Nie ma za co:)-Odpowiedziała
Zrobiłaś sobie lekki makijaż, jak zawsze podkręciłaś włosy i ubrałaś się w to...Gdzy byłaś już gotowa to postanowiłaś zjeść sobie jabłko i poczekać na resztę dziewczyn.
*Z perspektywy Kate
-I jak wygląglądam? Spodobam się Zaynowi?-Spytałaś Natashe
-Wyglądasz świetnie...masz szczęście, że zerwał z tą Perrie...Zerrie przeszło do lamusa!-Powiedziała
-Dzięki. ty to umiesz wesprzeć...-Podziękowała
-W końcu jestem twoją przyjaciółką-Uśmiechnęła się i przytuliła Katie
Byłam gotowa i dołączyłam z Natashą do Leny, trochę poplotkowałyśmy i otworzyłyśmy paczkę żelków, bo strasznie długo ciągnął sie czas, w którym czekałysmy na Diane, ta to się długo szykowała. Z resztą nie dziwie się jej, bo bardzo spodobał się jej Niall...
-Dziewczyny! Jestem gotowa! I jak wyglądam? Spodoba się Niallowi...? To znaczy...Czy jest okey?-Zarumieniła się
-Diana, nie przejmuj sie my wiemy, ze podoba ci się ten blądasek-Zasmiała się Lena
-Tak bardzo to widać?-Speszyła się
-Oj...bardzo, bardzo, ale nie przejmuj się jak coś to będziemy ci pomagać...-Pocieszyła ją Lena
-Dzięki:) To co idziemy?-Powiedziała
-No właśnie, ej już dwadzieścia po czwartej..biegiem!-Powiedziała Julie łapiąc za telefon
Dziewczyny szybko pobiegły na ulicę londyńską i bez trudu znalazły nr domu, a raczej willi...
Zadzwoniły dzwonkiem i otworzył im Louis
- hej...już jesteście:) Wchodźcie-Otworzył szerzej drzwi
-Cześć-Powiedziałysmy chórem i weszłyśmy do środka.
-O hej-Powiedział Harry do Leny
-Siemka, miło cię znowu widzieć-Przywitała się
Lena usiadła obok Harry'ego i zajęli się rozmową:
-Wierzysz w miłośc od pierwzego wejrzenia czy mam przyjść jeszcze raz?-Powiedział
-Przestań, na mnie takie teksty nie działają-Uśmiechnęła sie pokazując swoje śniezno-białe zęby w całej okazałości...
-Okey, okey.-Wycofał się
-Bardzo mi się podobasz-Zakomplementował
-Podoba ci się każda dziewczyna...-Odrzekła
-To nie prawda! Kto ci to powiedział?-Powiedział naburmuszony
-Wiele, wiele osób-Powiedziała z impetem
-Chcesz zobaczyć moja kolelcję klocków LEGO?-Powiedział dumnie
-Yyy...okey?-Uśmiechnęła się
Poszli do pokoju Harry'ego
-To co tam u ciebie?-Spytał
-Ymm...wszystko w porządku-Usmiechnęła się
-To fajnie...-Powiedział wstawając, a przy tym niechcący zrzucił wazon z kwiatami na bluzkę dziewczyny...
-O cholera przpraszam-powiedział mając nadzieję, że zdejmie bluzkę...
-Oke...nie przejmuj się, nic sie nie stało-Powiedziała
-To może ja dam ci moją bluzę?-Zaproponował
-Dzięki-Powiedziała i wzięła szarą bluze z napisem USA
Lena odrazu się odwróciła i zdjęła mokrę bluzkę i zamieniła ją na bluzę Harry'ego
-Jeszcze raz dziękuję-Powiedziała Lena i razem zeszli na dół...
-Ooo...po twojej bluzie widzę, że jesteście juz bardzo ''blisko''Hahaha-Powiedział Lou.
-Nic nie było! Harry wylał na mnie wazon z kwiatami!-Usprawiedliwiła się
-Okey powiedzmy, że ci wierzymy:)-Odpowiedział Liam
-No ale tak było!-Pilnowała swego zdania...
-Okey...w porządku-Powiedział Zayn
*Z perspektywy Kate
-Hej Zayn-Usmiechnęłaś się
-Hej:) Co tam u Ciebie?-Spytał
-W porządku, wczoraj się dobrze z Tobą bawiłam-Powiedziałaś
-Ja z Tobą też:) Bardzo podobały mi się twoje ruchy-Skomplementował Cię
-To jesteś fotomodelką tak?-Objął Kate ramieniem
-Tak...-Odpowiedziała
-Odrazu mi się spodobałał-Powiedział
-Miło...ty mi też-Niedokończyła, bo Zayn wpił się w usta Kate...
-Emm...przepraszam-Powiedział speszony
-Nic się nie stało, możemy kontynuować-Uśmiechnęła się i spowrotem złączyły się ich usta.
Po chwili wszyscy razem usiedli; Kate na kolanach u Zayna, Natasha z Lou, Julie rozmawiała z Liamem na fotelu, Niall zagadywał do Diany...omawiali pierwszą randkę, a Harry siedział u boku Leny...
<C.D.N.>
Hej moje misiaki:* Uwaga! Uwaga! III rozdział już gotowy! 2-komentarze...i go wrzuce, dopiero zaczynam i wiem, że odrazu nie zyskam popularności...Ale bardzo was proszę o komentowanie moich wpisów...i proponowanie mi nowych zmian...Aha i czy mam dodawać Imaginy ? Bo już mam parę napisanych, ale nie wiem czy chcecie. Jutro dam Wam jeden na próbę;) I pamiętajcie
Cyt.:Komentarz-Szacunek...dla autora Lenka;*
Cyt.:Komentarz-Szacunek...dla autora Lenka;*
piątek, 20 września 2013
Rozdział II
Natasha wróciła do domu i powiedziała:
-Nie uwierzycie z kim dzis miałam sesję do Ten'Vouga ?!-Powiedziała wydzierając się na cały dom.
-Z kim?-Spytały z zaciekawieniem
-Z-z-z...-Nie mogła sie wysłowić
-Z-z-z? Nie jąkaj sie tak tylko mów-Powiedziała Diana
-Zzzz! One Direction! I mam ich numery telefonu!-Podskoczyła
Dziewczyny piszczały i skakały, zupełnie jak małe dziewczynki cieszące się z kolekcji lalek Monster High :)
-Nie uwierzycie z kim dzis miałam sesję do Ten'Vouga ?!-Powiedziała wydzierając się na cały dom.
-Z kim?-Spytały z zaciekawieniem
-Z-z-z...-Nie mogła sie wysłowić
-Z-z-z? Nie jąkaj sie tak tylko mów-Powiedziała Diana
-Zzzz! One Direction! I mam ich numery telefonu!-Podskoczyła
Dziewczyny piszczały i skakały, zupełnie jak małe dziewczynki cieszące się z kolekcji lalek Monster High :)
-Laski...mam pomysł! Pojdziemy dziś wieczorem do tej dyskoteki...na mieście!-Powiedziała z entuzjazmem Lena
-Super, ale jak ja tam wejdę? Mam 16 lat- zaprotestowała Julie...
-Wyglądasz na więcej, goryle z pewnością Cie wpuszczą-Mówiła Kate gdy smiała się
-Jeżeli tak, to muszę iść na porządne zakupy;) która ze mną ?-Spytała, a wszystkie na raz podniosły ręce...
Wyszłyśmy na miasto i kupiłyśmy wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na dzisiejszy wieczór...Ok 18:00 zaczęłyśmy się szykować...Lena wyglądała tak Kate tak Julie tak Natasha a Diana tak...Krótko mówiąc wszystkie wyglądają świetnie ;D
***
*Z perspektywy Diany
Wyszłyśmy z domu, i zakluczyłyśmy go, a następnie wsiadłysmy do taksówki, która podwiozła nas pod samą dyskotekę...przed wejściem była już nie mała kolejka, ale znałam na to sposób:
-Hej Garry-Zrobiłam słodką minkę
-Cześc maleńka, wiedziałem, ze nie przegapisz tej imprezy;D
-Wpóścisz ze mna moje przyjaciółki?-Grzecznie poprosiłam
-Pewnie wchodź-Tylko nie przeginaj, chyba wiesz o co mi chodzi;)
Weszłyśmy do środka i oślepiła nas masa lefrektorów które błądziły po całej sali...Odrazu przeszłyśmy w strone baru. Wypiłyśmy parę drinków i weszłyśmy na parkiet...Po paru piosenkach postanowiłyśmy odpocząć i dosiadłyśmy się do jakis chłopaków nie zwarzając na to kim oni nawet są.
-Hej chłopcy-Powiedziałam wbijając się w pierwszy miejsce kolo Blondyna
-Cześć dziewczyny;)-Z uśmiechem na twarzy odpowiedzieli
-Zatańczysz?-Spytała już z lekka na ''fazie'' Diana Nialla
-Z przyjemnością -Diana wzięła chłopaka za rękę i poprowadziła na parkiet...
Harry'ego zaskoczyły odważne ruchy Leny, poruszała się ona z ogniem i z pazurem...Zachowywała się zupełnie inaczej niz zwykle, pewnie procenty biły jej do głowy.
-Jak masz na imię...?-Spytał onieśmielony blondynek
-Diana-szepnęła mu do ucha-Co jeszcze bardziej go onieśmieliło, ale po paru drinkach rozluźnił się...
Pozostałe dziewczyny poszły w ślady Leny i zabrały chłopaków do tańca..
-Niall?...-Spytała słodko
-Hmmm?-Spytał z zaciekawieniem
-Chyba procenty uderzają mi do mózgu-zachichotała, co jeszcze bardziej potwierdzilo jej wypowiedź..
-Mi to nie przeszkadza-Uśmiechnął się
-Super, ale jak ja tam wejdę? Mam 16 lat- zaprotestowała Julie...
-Wyglądasz na więcej, goryle z pewnością Cie wpuszczą-Mówiła Kate gdy smiała się
-Jeżeli tak, to muszę iść na porządne zakupy;) która ze mną ?-Spytała, a wszystkie na raz podniosły ręce...
Wyszłyśmy na miasto i kupiłyśmy wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na dzisiejszy wieczór...Ok 18:00 zaczęłyśmy się szykować...Lena wyglądała tak Kate tak Julie tak Natasha a Diana tak...Krótko mówiąc wszystkie wyglądają świetnie ;D
***
*Z perspektywy Diany
Wyszłyśmy z domu, i zakluczyłyśmy go, a następnie wsiadłysmy do taksówki, która podwiozła nas pod samą dyskotekę...przed wejściem była już nie mała kolejka, ale znałam na to sposób:
-Hej Garry-Zrobiłam słodką minkę
-Cześc maleńka, wiedziałem, ze nie przegapisz tej imprezy;D
-Wpóścisz ze mna moje przyjaciółki?-Grzecznie poprosiłam
-Pewnie wchodź-Tylko nie przeginaj, chyba wiesz o co mi chodzi;)
Weszłyśmy do środka i oślepiła nas masa lefrektorów które błądziły po całej sali...Odrazu przeszłyśmy w strone baru. Wypiłyśmy parę drinków i weszłyśmy na parkiet...Po paru piosenkach postanowiłyśmy odpocząć i dosiadłyśmy się do jakis chłopaków nie zwarzając na to kim oni nawet są.
-Hej chłopcy-Powiedziałam wbijając się w pierwszy miejsce kolo Blondyna
-Cześć dziewczyny;)-Z uśmiechem na twarzy odpowiedzieli
-Zatańczysz?-Spytała już z lekka na ''fazie'' Diana Nialla
-Z przyjemnością -Diana wzięła chłopaka za rękę i poprowadziła na parkiet...
Harry'ego zaskoczyły odważne ruchy Leny, poruszała się ona z ogniem i z pazurem...Zachowywała się zupełnie inaczej niz zwykle, pewnie procenty biły jej do głowy.
-Jak masz na imię...?-Spytał onieśmielony blondynek
-Diana-szepnęła mu do ucha-Co jeszcze bardziej go onieśmieliło, ale po paru drinkach rozluźnił się...
Pozostałe dziewczyny poszły w ślady Leny i zabrały chłopaków do tańca..
-Niall?...-Spytała słodko
-Hmmm?-Spytał z zaciekawieniem
-Chyba procenty uderzają mi do mózgu-zachichotała, co jeszcze bardziej potwierdzilo jej wypowiedź..
-Mi to nie przeszkadza-Uśmiechnął się
Dziewczyny poszły do domu w miarę trzeźwe, a Diana została kompletnie zalana...
-Nialler-Powiedział Zayn
-Co?-Spytał
-Tylko nie wykorzystaj tego, że jest pijana, okey?-Spytał z takim przekonaniem, jakby kiedyś już mówił coś podobnego...
-Stary, za kogo ty mnie masz!?-Spytal z lekką złością w głosie
-Nialluś...muszę iść spać...Jestem kompletnie pijana...-znów zachichotała
-Nie możesz zostać?-Spytał z minka słodkiego szczeniaczka
-Niee...chcę mi się spać-Zaprzeczyłaś
-No to pa...-Powiedział
-Odprowadzić cię? -Spytał z tęsknotą w oczach
-Nialler-Powiedział Zayn
-Co?-Spytał
-Tylko nie wykorzystaj tego, że jest pijana, okey?-Spytał z takim przekonaniem, jakby kiedyś już mówił coś podobnego...
-Stary, za kogo ty mnie masz!?-Spytal z lekką złością w głosie
-Nialluś...muszę iść spać...Jestem kompletnie pijana...-znów zachichotała
-Nie możesz zostać?-Spytał z minka słodkiego szczeniaczka
-Niee...chcę mi się spać-Zaprzeczyłaś
-No to pa...-Powiedział
-Odprowadzić cię? -Spytał z tęsknotą w oczach
-Nie trzeba:) Mam nóżki-Powiedziała z uśmieszkiem na twarzy
-Ok:) Zobaczymy się jeszcze?-Spytał z nadzieją
-Możee..A co zakochałeś się?-Po raz kolejny zachichotała i odeszła...Chciał ją dogonić, ale zniknęła za tłumem...
-Chłopaki idziemy-zawołał ich i wszyscy wyszli...szli niedaleko Diany...weszli w ciemną ścieżkę...
-Możee..A co zakochałeś się?-Po raz kolejny zachichotała i odeszła...Chciał ją dogonić, ale zniknęła za tłumem...
-Chłopaki idziemy-zawołał ich i wszyscy wyszli...szli niedaleko Diany...weszli w ciemną ścieżkę...
*z perspektywy Diany
Szłam jakąś ciemną uliczką ciągle chichocząć...nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek...zasłonił mi ręką, a ja go ugryzłam w palec i zaczęłam krzyczeć:
Aaaaa!-Na pomoc! Pomocyy!!! Zboczeniec! Aaaa...!
Po chwili przybiegli chłopcy...Niall mi zainponował, bo dał w morde temu zboczencowi...Wziął mnie na ręce, a reszta chłopaków zajęła się tamtym ''facetem''
-A jednak znowu się spotkaliśmy-Powiedział z usmiechem
-Gdzie mnie niesiesz?-Zapytała wystraszona Diana
-Do mnie do domu-Odpowiedział
-Nie, nie, nie...do mojego domu-Zaprotestowała
-Nie pozwolę iść ci samej tymi uliczkami...a po za tym u mnie będzie bezpieczniej-Zakończył...Diana
nic już nie mówila, bo zasnęła w ramionach loczka.
***
*Z perspektywy Nialla
Kurcze, spodobała mi się ta dziewczyna...Ułożyłem ją na łóżku w moim pokoju, a sam położyłem się obok niej...Nim się skapłem, ona już była wtulona w mój tors...Po paru minutach wpatrywania się w nią usnąłem.
Szłam jakąś ciemną uliczką ciągle chichocząć...nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek...zasłonił mi ręką, a ja go ugryzłam w palec i zaczęłam krzyczeć:
Aaaaa!-Na pomoc! Pomocyy!!! Zboczeniec! Aaaa...!
Po chwili przybiegli chłopcy...Niall mi zainponował, bo dał w morde temu zboczencowi...Wziął mnie na ręce, a reszta chłopaków zajęła się tamtym ''facetem''
-A jednak znowu się spotkaliśmy-Powiedział z usmiechem
-Gdzie mnie niesiesz?-Zapytała wystraszona Diana
-Do mnie do domu-Odpowiedział
-Nie, nie, nie...do mojego domu-Zaprotestowała
-Nie pozwolę iść ci samej tymi uliczkami...a po za tym u mnie będzie bezpieczniej-Zakończył...Diana
nic już nie mówila, bo zasnęła w ramionach loczka.
***
*Z perspektywy Nialla
Kurcze, spodobała mi się ta dziewczyna...Ułożyłem ją na łóżku w moim pokoju, a sam położyłem się obok niej...Nim się skapłem, ona już była wtulona w mój tors...Po paru minutach wpatrywania się w nią usnąłem.
***
*Z perspektywy Diany
Obudziłam się z wielim bólem głowy...Chciałam wstać, ale czyjaś ręka bardzo mi to utrudniała...odwróciłam głowę i zobaczylam chłopaka...
-O matko!-Krzyknęłam, a ten oderwał sie ode mnie i spadł z łóżka...
-Hej, jak się spało?-spytał z wielkim uśmiechem na twarzy
-Boże, co ja tu robie? czy my...czy my ten tego?!-spytała ze strachem w oczach
-Nie, nie martw się...nic nie było
-Co się stało? dlaczego jestem w twoim łóżku? Nic nie pamiętam-Spytała ze strachem w oczach
-Tańczyliśmy na dyskotece, Podrywałaś mnie, Upiłaś się, Zboczeniec, Przyniosłem cię tutaj na rękach, Usnęłaś...KONIEC
-I nic więcej?...Tak?
-Nic, a nic...no poza tym na dyskotece....-Spytał z lobuzerskim usmiechem
-Czekaj...czekaj...ty jesteś Niall Horan? Ten Niall Horan?
-We własnej osobie-Uśmiechnął się
-Wow...aha...wiesz, nie bierz na poważnie tego co mówiłam na dyskotece, bo wiesz ja nawet nie wiem co mówiłam...jak się upiję to kompletnie mi odbija...-Powiedziała z wyrzutami sumienia
-Szkoda...według mnie byłaś super, szczególnie w tańcu...-spojrzał na mnie łobuzerskim uśmiechem
-Gdzie są moje ciuchy?-Spytała dziewczyna zakrywając sie kołdrą...wchodząc po schodach...już spałaś, a gdy przechodziliśmy przez próg kuchni to wylał się na twoje ubrania garnek z zupą na dziśi teraz pierze ją Louis..hehe...powinny za niedługo wyschnąć, ale narazie możesz założyć coś mojego-Zaproponował
-Dzięki-Chłopak podał dziewczynid bluze i rurki...
-A teraz się odwróć-powiedziała trzymając jedną dłoń na biodrze...
-Dlaczego? Mnie to nie przeszkadza-Usmiechnął się łobuzersko
-A mnie przeszkadza-Strzeliła w niego jak z procy bluzką...
-No ok, ok...-Odwrócił się
-Nie podglądaj-Zagroziła palcem
-Spoko...-Zaśmiał się pod nosem
Gdy dziewczyna się już przebrała to Nialler zaproponował jej śniadanie z chłopakami...zeszła na dół
-Witaj królewno-Krzykli wszyscy razem
-Na początek chciałabym wan powiedzieć, że nic kompletnie z wczoraj nie pamiętam i...czy macie jakies tabletki na bół głowy i na kaca?..
Wszyscy wybuchli śmiechem...
-To się się ciesz, że nic z wczoraj nie pamiętasz, bo o mało co nie wskoczyłaś Niallerkowi do łóżka Hahaha! -Zaśmiał się, widać było małe zawstydzenie na twarzy Diany
-Apropo...czy możesz nam powiedzieć jak masz na imię?-Z ciekawością spytał Zayn
-Diana..:)
-Uuu...sliczne imię...-powiedział
-Pochodzę z Polski tu mieszkam 3 lata-odpowiedziała
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent-Zkomplementował ją Tommo
*Z perspektywy Diany
Obudziłam się z wielim bólem głowy...Chciałam wstać, ale czyjaś ręka bardzo mi to utrudniała...odwróciłam głowę i zobaczylam chłopaka...
-O matko!-Krzyknęłam, a ten oderwał sie ode mnie i spadł z łóżka...
-Hej, jak się spało?-spytał z wielkim uśmiechem na twarzy
-Boże, co ja tu robie? czy my...czy my ten tego?!-spytała ze strachem w oczach
-Nie, nie martw się...nic nie było
-Co się stało? dlaczego jestem w twoim łóżku? Nic nie pamiętam-Spytała ze strachem w oczach
-Tańczyliśmy na dyskotece, Podrywałaś mnie, Upiłaś się, Zboczeniec, Przyniosłem cię tutaj na rękach, Usnęłaś...KONIEC
-I nic więcej?...Tak?
-Nic, a nic...no poza tym na dyskotece....-Spytał z lobuzerskim usmiechem
-Czekaj...czekaj...ty jesteś Niall Horan? Ten Niall Horan?
-We własnej osobie-Uśmiechnął się
-Wow...aha...wiesz, nie bierz na poważnie tego co mówiłam na dyskotece, bo wiesz ja nawet nie wiem co mówiłam...jak się upiję to kompletnie mi odbija...-Powiedziała z wyrzutami sumienia
-Szkoda...według mnie byłaś super, szczególnie w tańcu...-spojrzał na mnie łobuzerskim uśmiechem
-Gdzie są moje ciuchy?-Spytała dziewczyna zakrywając sie kołdrą...wchodząc po schodach...już spałaś, a gdy przechodziliśmy przez próg kuchni to wylał się na twoje ubrania garnek z zupą na dziśi teraz pierze ją Louis..hehe...powinny za niedługo wyschnąć, ale narazie możesz założyć coś mojego-Zaproponował
-Dzięki-Chłopak podał dziewczynid bluze i rurki...
-A teraz się odwróć-powiedziała trzymając jedną dłoń na biodrze...
-Dlaczego? Mnie to nie przeszkadza-Usmiechnął się łobuzersko
-A mnie przeszkadza-Strzeliła w niego jak z procy bluzką...
-No ok, ok...-Odwrócił się
-Nie podglądaj-Zagroziła palcem
-Spoko...-Zaśmiał się pod nosem
Gdy dziewczyna się już przebrała to Nialler zaproponował jej śniadanie z chłopakami...zeszła na dół
-Witaj królewno-Krzykli wszyscy razem
-Na początek chciałabym wan powiedzieć, że nic kompletnie z wczoraj nie pamiętam i...czy macie jakies tabletki na bół głowy i na kaca?..
Wszyscy wybuchli śmiechem...
-To się się ciesz, że nic z wczoraj nie pamiętasz, bo o mało co nie wskoczyłaś Niallerkowi do łóżka Hahaha! -Zaśmiał się, widać było małe zawstydzenie na twarzy Diany
-Apropo...czy możesz nam powiedzieć jak masz na imię?-Z ciekawością spytał Zayn
-Diana..:)
-Uuu...sliczne imię...-powiedział
-Pochodzę z Polski tu mieszkam 3 lata-odpowiedziała
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent-Zkomplementował ją Tommo
-Dzięki Louiś;*-Podziękowała
-Z kąd znasz moje imię?-spytał
-Nie mow, że nie wiesz...Jesteście One Direction!
-Aaa...czyli fanka?-Spytał Zayn
-Nooo...tak-Odpowiedziała, tak jakby żałowała, że nie ugryzła się w język.
-Sorry za tę kieckę-Przeprosił Louis
-Spoko:) za to postawisz mi kiedyś kawę:)-zaproponowała
-To może ja ci ją postawię teraz?-Zaproponował Harry
-A właśnie, poznaj proszę Harry'ego...Haroldzie przywitaj się grzecznie, tylko pamiętaj grzecznie.
-Hej Diana -Przytulił ją i dał buziaka w policzek
-Harry...-Powiedział Tommo z miną groźnego ojca
-No co? Było grzecznie-Powiedział z miną tłumaczącego sie syna
-Tsaaa-Zaśmiał się
-To zjemy to sniadanie? Głodny jestem!-zamarudził Niall
-Czy on cos robi poza jedzeniem i śpiewaniem? Powiedział Liam
-Śpi-Powiedziała Lena
Wszyscy wybuchnęli nieopanowanym śmiechem
-Dużo o nas wiesz-Powiedział Harry
-Czytało się to i owo ;)-Powiedziała Diana
Zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy przepyszne kanapeczki zrobione przez Nialla :)
<Sorry za błędy ortograficzne>
2 KOMENTARZE--> NASTĘPNY ROZDZIAŁ
-Z kąd znasz moje imię?-spytał
-Nie mow, że nie wiesz...Jesteście One Direction!
-Aaa...czyli fanka?-Spytał Zayn
-Nooo...tak-Odpowiedziała, tak jakby żałowała, że nie ugryzła się w język.
-Sorry za tę kieckę-Przeprosił Louis
-Spoko:) za to postawisz mi kiedyś kawę:)-zaproponowała
-To może ja ci ją postawię teraz?-Zaproponował Harry
-A właśnie, poznaj proszę Harry'ego...Haroldzie przywitaj się grzecznie, tylko pamiętaj grzecznie.
-Hej Diana -Przytulił ją i dał buziaka w policzek
-Harry...-Powiedział Tommo z miną groźnego ojca
-No co? Było grzecznie-Powiedział z miną tłumaczącego sie syna
-Tsaaa-Zaśmiał się
-To zjemy to sniadanie? Głodny jestem!-zamarudził Niall
-Czy on cos robi poza jedzeniem i śpiewaniem? Powiedział Liam
-Śpi-Powiedziała Lena
Wszyscy wybuchnęli nieopanowanym śmiechem
-Dużo o nas wiesz-Powiedział Harry
-Czytało się to i owo ;)-Powiedziała Diana
Zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy przepyszne kanapeczki zrobione przez Nialla :)
<Sorry za błędy ortograficzne>
2 KOMENTARZE--> NASTĘPNY ROZDZIAŁ
Rozdział I
*Z perspektywy Leny:
Wstałaś ok 9:30...Wszystkie dziewczyny jeszcze spały...Zrobiłaś sobie herbatę...Byłaś tak zaspana, że niezauważyłas karteczki na lodówce ''Lena obódź mnie jak wstaniesz, o 9:30 mam sesje dla Ten'Vouga...
-O Ja pierdol* -Zrobiłaś wielkie oczy
szklanka z gorącą herbatą upadła na panele w kuchni, zarysowując przy tym jedną deskę w kolorze jasnego dębu...szubko pobiegłaś na bosaka po gorącej plamie...tak się śpieszyłaś, że nawet nie poczułaś bólu...szybko wbiegłaś do pokoju Kate i zaczęłaś ją szarpać, gdy tylko usłyszała o spóźnieniu wyskoczyła z pokoju jak z procy...Szybko ubrała się w to i zrobiła delikatny makijaż tak, aby szybko było go zmyć przed sesją...
-Lena podaj mi perfumy-Poprosiła Kate
-Które?-Spytałaś
-Acsamite Lovers-Opowiedziała, a ty podałaś jej buteleczkę
-Dzięki Lenuś...Kochana jesteś-dała ci buziaka w policzek i wyszła
Postanowiłaś posprzątać bałagan i zrobić sobie jakieś porządne śniadanie, bo byłaś bardzo głodna...Po herbacie kubku nie było już śladu...Zrobiłaś sobie do jedzenia jajecznicę z 3 jaj...i drugą tym razem letnią herbatkę...Gdy skończyłaś to umyłaś naczynia i do kuchni weszła Diana i Natasha.
-Hej Lenuś, Julie już wstała?-Spytała zaspana Natasha.
-Nie...nasz śpioch obudzi się pewnie ok 12:00-Zaśmiałaś się z impetem.
-A co z Kate? Miała jechać na sesje-Spytała z małym strachem w głosie.
-Na szczęście obudziłam ją na czas-Lena uśmiechnęła się-To która ma ochotę na jajecznicę?
-Ja!-krzyknęły na raz Natasza i Diana
Szybko zrobiłaś śniadanie dla dziewczyn i poszłaś do łazienki się trochę ogarnąć...wzięłam prysznic i przebrałam pidżamę na to i zrobiłam sobie makijaż włosy podkręciłam lokówką...Po tobie weszły Natasha i Diana.
*Z perspektywy Natashy
-Diana...gdziepodziały się moje szminki?-Spytałaś ze złościa w głosie
-A skąd ja mogę to wiedzieć? Nie używam szminek tylko błyszczyki-Odpowiedziała jej niczym oskarżony do sędzi.
-No ok, ok...A pożyczysz mi tego brzoskwiniowego? Prooooszę-Zrobiłaś minę słodkiego szczeniaczka...
-Pewnie, ale wsadź potem do mojej kosmetyczki...
-Yhmm...-Odpowiedziała
-Idę do pokoju przebrać się.-Powiedziałaś i wyszłaś
***
Weszłaś do pokoju i wyciągłaś wszystkie potrzebne rzeczy do kompletu....złożyłaś je wcałość i otrzymałaś to...
*Z perspektywy Katie
Wysiadłam z taksówki i pobiegłam studia...spóźniłam się na szczęście tylko o 5min...odrazu przeszłaś do wizarzystki i do swojego bliskiego znajomego Serża...naszego stylisty, gdy byłam już gotowa to miałam iść do pomieszczenia nr 2...To co tam zobaczyłaś było niesamowite, myślałaś, że odlecisz, ale nie okazywałaś tego, bo starałaś zachowywać się jak specialistka...
-Hej-Przywitał się Harry całujac mnie w policzek
-Siema-Powiedział Liam piszący sms-a
-Siemka-Także się przywitałam
-Miło Cię poznać-Powiedział stojący obok blądyna mulat
-Mi Was także-uśmiechnęłam się
-Czy ktoś jest głodny? Bo ja tak- Wszyscy spojrzeliśmy na blądaska i wybuchnęliśmy śmiechem:)
Sesja minęła nam świetnie...oczywiście nie obyło się bez wygłupów chłopaków.
Każdy z chłopaków podał mi swoj nr telefonu i rozeszliśmy się w swoją stronę...
Wstałaś ok 9:30...Wszystkie dziewczyny jeszcze spały...Zrobiłaś sobie herbatę...Byłaś tak zaspana, że niezauważyłas karteczki na lodówce ''Lena obódź mnie jak wstaniesz, o 9:30 mam sesje dla Ten'Vouga...
-O Ja pierdol* -Zrobiłaś wielkie oczy
szklanka z gorącą herbatą upadła na panele w kuchni, zarysowując przy tym jedną deskę w kolorze jasnego dębu...szubko pobiegłaś na bosaka po gorącej plamie...tak się śpieszyłaś, że nawet nie poczułaś bólu...szybko wbiegłaś do pokoju Kate i zaczęłaś ją szarpać, gdy tylko usłyszała o spóźnieniu wyskoczyła z pokoju jak z procy...Szybko ubrała się w to i zrobiła delikatny makijaż tak, aby szybko było go zmyć przed sesją...
-Lena podaj mi perfumy-Poprosiła Kate
-Które?-Spytałaś
-Acsamite Lovers-Opowiedziała, a ty podałaś jej buteleczkę
-Dzięki Lenuś...Kochana jesteś-dała ci buziaka w policzek i wyszła
Postanowiłaś posprzątać bałagan i zrobić sobie jakieś porządne śniadanie, bo byłaś bardzo głodna...Po herbacie kubku nie było już śladu...Zrobiłaś sobie do jedzenia jajecznicę z 3 jaj...i drugą tym razem letnią herbatkę...Gdy skończyłaś to umyłaś naczynia i do kuchni weszła Diana i Natasha.
-Hej Lenuś, Julie już wstała?-Spytała zaspana Natasha.
-Nie...nasz śpioch obudzi się pewnie ok 12:00-Zaśmiałaś się z impetem.
-A co z Kate? Miała jechać na sesje-Spytała z małym strachem w głosie.
-Na szczęście obudziłam ją na czas-Lena uśmiechnęła się-To która ma ochotę na jajecznicę?
-Ja!-krzyknęły na raz Natasza i Diana
Szybko zrobiłaś śniadanie dla dziewczyn i poszłaś do łazienki się trochę ogarnąć...wzięłam prysznic i przebrałam pidżamę na to i zrobiłam sobie makijaż włosy podkręciłam lokówką...Po tobie weszły Natasha i Diana.
*Z perspektywy Natashy
-Diana...gdziepodziały się moje szminki?-Spytałaś ze złościa w głosie
-A skąd ja mogę to wiedzieć? Nie używam szminek tylko błyszczyki-Odpowiedziała jej niczym oskarżony do sędzi.
-No ok, ok...A pożyczysz mi tego brzoskwiniowego? Prooooszę-Zrobiłaś minę słodkiego szczeniaczka...
-Pewnie, ale wsadź potem do mojej kosmetyczki...
-Yhmm...-Odpowiedziała
-Idę do pokoju przebrać się.-Powiedziałaś i wyszłaś
***
Weszłaś do pokoju i wyciągłaś wszystkie potrzebne rzeczy do kompletu....złożyłaś je wcałość i otrzymałaś to...
*Z perspektywy Katie
Wysiadłam z taksówki i pobiegłam studia...spóźniłam się na szczęście tylko o 5min...odrazu przeszłaś do wizarzystki i do swojego bliskiego znajomego Serża...naszego stylisty, gdy byłam już gotowa to miałam iść do pomieszczenia nr 2...To co tam zobaczyłaś było niesamowite, myślałaś, że odlecisz, ale nie okazywałaś tego, bo starałaś zachowywać się jak specialistka...
-Hej-Przywitał się Harry całujac mnie w policzek
-Siema-Powiedział Liam piszący sms-a
-Siemka-Także się przywitałam
-Miło Cię poznać-Powiedział stojący obok blądyna mulat
-Mi Was także-uśmiechnęłam się
-Czy ktoś jest głodny? Bo ja tak- Wszyscy spojrzeliśmy na blądaska i wybuchnęliśmy śmiechem:)
Sesja minęła nam świetnie...oczywiście nie obyło się bez wygłupów chłopaków.
Każdy z chłopaków podał mi swoj nr telefonu i rozeszliśmy się w swoją stronę...
Prolog
Dziewczyny były najlepszymi przyjaciółkami już w Polsce...Do Londynu przyjechały po kolei...Najpierw Natasha...a potem dołączyła do niej Lena...po jakimś czasie przyjechały Diana i Kate...Julie na końcu...Mieszkają w Willi z basenem niedaleko centrum Londynu...Wiecej dowiecie się w I Rozdziele:*
BOHATEROWIE

Natasha Gomez
18-latka...pochodzi z Polski, jest utalentowana muzycznie, od czasu gdy ukończyła 12 lat nie utrzymuje kontaktów z ojcem, ponieważ jest w więzieniu. Od 6 lat gra na gitarze...Jest wielką fanką One Direction...od 3 lat mieszka w Londynie z przyjaciółkami: Naj-Lena, Kate, Julie, Diana

Diana Comellson
19-latka, jest Polką...od 2 lat mieszka z przyjaciółkami w Londynie...Jest najweselszą i najzabawniejszą dziewczyna z całej paczki;) Pomaga w fundacjach i zawsze ma uśmiech na twarzy...gdy za dużo wypije robi się chamska i potrafi zjechać każdego...
Julie Samersson
Najmłodsza z ze wszystkich dziewczyn zamieszkujących Wille :D miała 16 lat, zawsze była skryta w sobie...nikt do końca nie znał jej przeszłości, jest bardzo uczuciowa i delikatna...w liceum jest wzorową uczennicą...Jako jedyna nie całkiem pochodzi z Polski...jej ojciec pochodził z Miami.
Lena Hearsill
Jest Polką...Mieszka w Londynie najdłużej...pięknie śpiewa i gra na gitarze...Jej hobby to taniec...HIP HOP...Natasha uważa, że jest nalepszą przyjaciółką pod słońcem, bardzo często dostaje głupawki, z której ratuje ją zwykle Natasha...Jest bardzo uczuciowa. Ma 19 lat...Wielka Fanka 1D!

Kate Reno
18-latka mieszka w Londynie od 2 lat...Jest naturalna i zawsze strzeże swojego zdania...jest fotomodelką...Ma psa labradora o imieniu Jantar...Jest na zabój zakochana w Zaynie Maliku
ONE DIRECTION
Witajcie moje misiaki:* Tu ja Lenka! Postanowiłam założyć własnego bloga, opowiadanie;) To będzie coś podobnego do OPOWIADANIA nr 1 które pisałysmy z Kasiulą:) Będzie 5 dziewczyn...ale niezupełnie wszystko potoczy się szczęśliwie:( Zobaczcie sami...3 rozdział dodam dopiero gdy będzie 5 komentarzy, potem będą wzrastały...np: 5,8,10...itd Lenka;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)