piątek, 20 września 2013

Rozdział II

Natasha wróciła do domu i powiedziała:
-Nie uwierzycie z kim dzis miałam sesję do Ten'Vouga ?!-Powiedziała wydzierając się na cały dom.
-Z kim?-Spytały z zaciekawieniem
-Z-z-z...-Nie mogła sie wysłowić
-Z-z-z? Nie jąkaj sie tak tylko mów-Powiedziała Diana
-Zzzz! One Direction! I mam ich numery telefonu!-Podskoczyła
Dziewczyny piszczały i skakały, zupełnie jak małe dziewczynki cieszące się z kolekcji lalek Monster High :)
-Laski...mam pomysł! Pojdziemy dziś wieczorem do tej dyskoteki...na mieście!-Powiedziała z entuzjazmem Lena
-Super, ale jak ja tam wejdę? Mam 16 lat- zaprotestowała Julie...
-Wyglądasz na więcej, goryle z pewnością Cie wpuszczą-Mówiła Kate gdy smiała się
-Jeżeli tak, to muszę iść na porządne zakupy;) która ze mną ?-Spytała, a wszystkie na raz podniosły ręce...
Wyszłyśmy na miasto i kupiłyśmy wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na dzisiejszy wieczór...Ok 18:00 zaczęłyśmy się szykować...Lena wyglądała tak Kate tak Julie tak Natasha  a Diana tak...Krótko mówiąc wszystkie wyglądają świetnie ;D
                                                                  ***
*Z perspektywy Diany
Wyszłyśmy z domu, i zakluczyłyśmy go, a następnie wsiadłysmy do taksówki, która podwiozła nas pod samą dyskotekę...przed wejściem była już nie mała kolejka, ale znałam na to sposób:
-Hej Garry-Zrobiłam słodką minkę
-Cześc maleńka, wiedziałem, ze nie przegapisz tej imprezy;D
-Wpóścisz ze mna moje przyjaciółki?-Grzecznie poprosiłam
-Pewnie wchodź-Tylko nie przeginaj, chyba wiesz o co mi chodzi;)
Weszłyśmy do środka i oślepiła nas masa lefrektorów które błądziły po całej sali...Odrazu przeszłyśmy w strone baru. Wypiłyśmy parę drinków i weszłyśmy na parkiet...Po paru piosenkach postanowiłyśmy odpocząć i dosiadłyśmy się do jakis chłopaków nie zwarzając na to kim oni nawet są.
-Hej chłopcy-Powiedziałam wbijając się w pierwszy miejsce kolo Blondyna
-Cześć dziewczyny;)-Z uśmiechem na twarzy odpowiedzieli
-Zatańczysz?-Spytała już z lekka na ''fazie'' Diana Nialla
-Z przyjemnością -Diana wzięła chłopaka za rękę i poprowadziła na parkiet...
Harry'ego zaskoczyły odważne ruchy Leny, poruszała się ona z ogniem i z pazurem...Zachowywała się zupełnie inaczej niz zwykle, pewnie procenty biły jej do głowy.
-Jak masz na imię...?-Spytał onieśmielony blondynek
-Diana-szepnęła mu do ucha-Co jeszcze bardziej go onieśmieliło, ale po paru drinkach rozluźnił się...
Pozostałe dziewczyny poszły w ślady Leny i zabrały chłopaków do tańca..
-Niall?...-Spytała słodko
-Hmmm?-Spytał z zaciekawieniem
-Chyba procenty uderzają mi do mózgu-zachichotała, co jeszcze bardziej potwierdzilo jej wypowiedź..
-Mi to nie przeszkadza-Uśmiechnął się
Dziewczyny poszły do domu w miarę trzeźwe, a Diana została kompletnie zalana...
-Nialler-Powiedział Zayn
-Co?-Spytał
-Tylko nie wykorzystaj tego, że jest pijana, okey?-Spytał z takim przekonaniem, jakby kiedyś już mówił coś podobnego...
-Stary, za kogo ty mnie masz!?-Spytal z lekką złością w głosie
-Nialluś...muszę iść spać...Jestem kompletnie pijana...-znów zachichotała
-Nie możesz zostać?-Spytał z minka słodkiego szczeniaczka
-Niee...chcę mi się spać-Zaprzeczyłaś
-No to pa...-Powiedział
-Odprowadzić cię? -Spytał z tęsknotą w oczach
-Nie trzeba:) Mam nóżki-Powiedziała z uśmieszkiem na twarzy 
-Ok:) Zobaczymy się jeszcze?-Spytał z nadzieją
-Możee..A co zakochałeś się?-Po raz kolejny zachichotała i odeszła...Chciał ją dogonić, ale zniknęła za tłumem...
-Chłopaki idziemy-zawołał ich i wszyscy wyszli...szli niedaleko Diany...weszli w ciemną ścieżkę...
*z perspektywy Diany
Szłam jakąś ciemną uliczką ciągle chichocząć...nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek...zasłonił mi ręką, a ja go ugryzłam w palec i zaczęłam krzyczeć:
Aaaaa!-Na pomoc! Pomocyy!!! Zboczeniec! Aaaa...!
Po chwili przybiegli chłopcy...Niall mi zainponował, bo dał w morde temu zboczencowi...Wziął mnie na ręce, a reszta chłopaków zajęła się tamtym ''facetem''
-A jednak znowu się spotkaliśmy-Powiedział z usmiechem
-Gdzie mnie niesiesz?-Zapytała wystraszona Diana
-Do mnie do domu-Odpowiedział
-Nie, nie, nie...do mojego domu-Zaprotestowała
-Nie pozwolę iść ci samej tymi uliczkami...a po za tym u mnie będzie bezpieczniej-Zakończył...Diana
nic już nie mówila, bo zasnęła w ramionach loczka.
                                                                           ***
*Z perspektywy Nialla
Kurcze, spodobała mi się ta dziewczyna...Ułożyłem ją na łóżku w moim pokoju, a sam położyłem się obok niej...Nim się skapłem, ona już była wtulona w mój tors...Po paru minutach wpatrywania się w nią usnąłem.  
                                                                          ***
*Z perspektywy Diany
Obudziłam się z wielim bólem głowy...Chciałam wstać, ale czyjaś ręka bardzo mi to utrudniała...odwróciłam głowę i zobaczylam chłopaka...
-O matko!-Krzyknęłam, a ten oderwał sie ode mnie i spadł z łóżka...
-Hej, jak się spało?-spytał z wielkim uśmiechem na twarzy
-Boże, co ja tu robie? czy my...czy my ten tego?!-spytała ze strachem w oczach
-Nie, nie martw się...nic nie było
-Co się stało? dlaczego jestem w twoim łóżku? Nic nie pamiętam-Spytała ze strachem w oczach
-Tańczyliśmy na dyskotece, Podrywałaś mnie, Upiłaś się, Zboczeniec, Przyniosłem cię tutaj na rękach, Usnęłaś...KONIEC
-I nic więcej?...Tak?
-Nic, a nic...no poza tym na dyskotece....-Spytał z lobuzerskim usmiechem
-Czekaj...czekaj...ty jesteś Niall Horan? Ten Niall Horan?
-We własnej osobie-Uśmiechnął się
-Wow...aha...wiesz, nie bierz na poważnie tego co mówiłam na dyskotece, bo wiesz ja nawet nie wiem co mówiłam...jak się upiję to kompletnie mi odbija...-Powiedziała z wyrzutami sumienia
-Szkoda...według mnie byłaś super, szczególnie w tańcu...-spojrzał na mnie łobuzerskim uśmiechem
-Gdzie są moje ciuchy?-Spytała dziewczyna zakrywając sie kołdrą...wchodząc po schodach...już spałaś, a gdy przechodziliśmy przez próg kuchni to wylał się na twoje ubrania garnek z zupą na dziśi teraz pierze ją Louis..hehe...powinny za niedługo wyschnąć, ale narazie możesz założyć coś mojego-Zaproponował
-Dzięki-Chłopak podał dziewczynid bluze i rurki...
-A teraz się odwróć-powiedziała trzymając jedną dłoń na biodrze...
-Dlaczego? Mnie to nie przeszkadza-Usmiechnął się łobuzersko
-A mnie przeszkadza-Strzeliła w niego jak z procy bluzką...
-No ok, ok...-Odwrócił się
-Nie podglądaj-Zagroziła palcem
-Spoko...-Zaśmiał się pod nosem
Gdy dziewczyna się już przebrała to Nialler zaproponował jej śniadanie z chłopakami...zeszła na dół
-Witaj królewno-Krzykli wszyscy razem
-Na początek chciałabym wan powiedzieć, że nic kompletnie z wczoraj nie pamiętam i...czy macie jakies tabletki na bół głowy i na kaca?..
Wszyscy wybuchli śmiechem...
-To się się ciesz, że nic z wczoraj nie pamiętasz, bo o mało co nie wskoczyłaś Niallerkowi do łóżka Hahaha! -Zaśmiał się, widać było małe zawstydzenie na twarzy Diany
-Apropo...czy możesz nam powiedzieć jak masz na imię?-Z ciekawością spytał Zayn
-Diana..:)
-Uuu...sliczne imię...-powiedział
-Pochodzę z Polski tu mieszkam 3 lata-odpowiedziała
-Ahaa...Masz bardzo dobry akcent-Zkomplementował ją Tommo
-Dzięki Louiś;*-Podziękowała
-Z kąd znasz moje imię?-spytał
-Nie mow, że nie wiesz...Jesteście One Direction!
-Aaa...czyli fanka?-Spytał Zayn
-Nooo...tak-Odpowiedziała, tak jakby żałowała, że nie ugryzła się w język.
-Sorry za tę kieckę-Przeprosił Louis
-Spoko:) za to postawisz mi kiedyś kawę:)-zaproponowała
-To może ja ci ją postawię teraz?-Zaproponował Harry
-A właśnie, poznaj proszę Harry'ego...Haroldzie przywitaj się grzecznie, tylko pamiętaj grzecznie.
-Hej Diana -Przytulił ją i dał buziaka w policzek
-Harry...-Powiedział Tommo z miną groźnego ojca
-No co? Było grzecznie-Powiedział z miną tłumaczącego sie syna
-Tsaaa-Zaśmiał się
-To zjemy to sniadanie? Głodny jestem!-zamarudził Niall
-Czy on cos robi poza jedzeniem i śpiewaniem? Powiedział Liam
-Śpi-Powiedziała Lena
Wszyscy wybuchnęli nieopanowanym śmiechem
-Dużo o nas wiesz-Powiedział Harry
-Czytało się to i owo ;)-Powiedziała Diana
Zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy przepyszne kanapeczki zrobione przez Nialla :)
<Sorry za błędy ortograficzne>
2 KOMENTARZE--> NASTĘPNY ROZDZIAŁ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz