poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział VII

[Minęło już kilka dni...Harry i Lena są parą tak samo jak reszta:) Natashy powodzi się w nowej pracy...Jeżeli by jej się nie udało to była by piosenkarką w stroju kurczaka na Farmie Wuja Gdaka-to taka miła, ale wieśniacka knajpka na przedmieściach Londynu, zarządza nią jej wuj BoBi Dej tooo taki starzec który zarabia w Teksasie na sprzedawaniu fajek, ale nie do palenia tylko puszczania kulek z papieru...tak Kulek Z Papieru, ma z tego MEGA zysk i jest popularną firmą ogólno podstawową, a to dlatego, bo przywozi dostawy tylko do podstawówek dla szkolnych tyranów i łobuzów klasowych, a szczególnie dla takiego jednego TiBoba-ten to rządzi, ale o nim w innym rozdziale...Niall napisał nową piosenkę dla Diany...Tytuł jest naprawdę BARDZO skomplikowany-Diana...Długo się nie namyślał...Ale uważa, że to jego jedyna:) Liam jednak nie zblirzył się do Julii...bo poznał niejaką Danielle, biedulka jak zawsze została sama...krótko mówiąc Julie nie ma szczęścia do facetów...Kate i Zayn są na wycieczce odrzutowcem do Paryża...Marzenie Katie, krótko mówiąc spędzą trochę czasu we dwoje we własnym apartamencie, kupił go dla niej...nazwał go połączeniem ich imion [Kate i Zayn]  Kaziu:) Słodko prawda? Mają podobno piękny widok na wieże Eifla i na najbliższą budkę do hot-dogów (coś dla Kate)...]

*Z perspektywy Harry'ego

-Cześć kotku-Powiedziałem do mojego skarba
-Cześć Hazziątko-Uśmiechnęła się i pocałowała mnie
-Wiesz...jak ty to mówisz to nawet mnie to nie złości-Objąłem ją w talii
-MIło mi to słyszeć-Powiedziała
-A cooo tak ładnie pachnie?-Spytałem
-Sniadanko-Powiedziała
-Mam do Ciebie pytanie...-Powiedziałem niepewnie
-Mhm?-Odwróciała się
-Bo wiesz...skoro jesteś moją dziewzczyną to może przeniosłabyś się z pokoju Julie do mnie?-Spytałem
-A co byś mi za to dał?-Spytała
-Namiętny pocałunek-Powiedziałem jak super bochater
-Zobaczmy-Pocałowałem ją
-Hmm...-Wymruczałem
-No dobrze:)-Powiesiła mi się na ramionach
Uśmiechnąłęm się łobuzersko i pocałowałem ją...Nie skończyło się na jednym pocałunku, ale przerwał nam Nialuś...ten to wie kiedy przyjść:/
-Hej Niall-Lena oderwała mnie od siebie
-Hej Lenuś-Pocałował mnie w policzek
-Hej! Stary nie tylko możesz się przyjaźnić ze mną, ale zaraz moja pięść zaprzyjaźni się z twoimi zębami i zostawi coś na pamiątkę!!-Zawarczałem
-EJ...Harry co ci?! Nie przesadzaj, ja tylko grzecznie pocałowałem Lenke w policzek...-Powiedział trzymając ręce  w górze na znak pokoju...
-Haroldzie! Prosze natychmiast przeprosić Nialla Jamesa Horana!-Rozkazała
-Uwielbiam jak zgrywa kaprala-Rozmarzyłem się
-Harry!-Pacnęła mnie w głowę ścierką
-To ja zrobie sobie te Kanapiczosy-Wysunął szufladę i zaczął w niej szperać
-Kanapiczosy?-Spytała Lenka
-Niall wsadza naczosy do kanapki i nazywa to Kanapiczosami-Uśmiechnąłem się
-Nialluś-Spojrzała na niego z miną z słodkiego pieska
-Hmmm?-Spojrzaj na Lenke
-Zrobiłbyś mi dwa kanapiczosy?-Znów zrobiła słodką minkę
-Pewnie-Uśmiechnął się i wyjął drugi talerz
-A ja też świetnie gotuję-Popatrzałem dumnie na moją dziewczynę...
-No to może zrobisz mi kolacje?-Zaproponowała
-Peewnie, że tak:)-Obszedłem ją dookoła
-No to fajnie...teraz każdy z was zrobi mi po jednym posiłku dnia:)-Uśmiechnęła się
-Jak to?-Spytałem zaskoczony
-Nooo...Liam zrobił mi na śniadanie naleśniki z nutellą, Zayn obiad, Niall teraz robi mi lancz, a Louis podwieczorek...no a ty kochanie kolacje-Wyszła
                                                    ***CDN***

2 komentarze: